piątek, 31 stycznia 2014

Zachomikowane ;)

Dawno już nie chwaliłam się moimi książkami, więc oto i one :P


Od góry:
-> "Houston, mamy problem" Katarzyna Grochola
-> "Delirium" Lauren Oliver (książkę dostałam na urodziny, ale była w pożyczce, więc dopiero teraz miała okazję rozgościć się na mojej półce ;)
-> "Pół  życia" Jodi Picoult (recenzja TUTAJ)
-> "Złodziejka książek" Marcus Zusak
-> "Smutek" C. S. Lewis
-> "Dogonić rozwiane marzenia" Elizabeth Flock (recenzja wkrótce)
-> "Król szczurów" James Clavell (książkę czytałam w liceum i zrobiła na mnie ogromne wrażenie)
-> "Strasznie głośno, niesamowicie blisko"  Jonathan Safran Foer (recenzja wkrótce)
-> "Zapiski z wielkiego kraju" Bill Bryson
-> "Sekrety róż" Elizabeth Camden
-> "Magiczne lata" Robert McCammon
-> "Błazen królowej" Philippa Gregory
-> "Czerwona królowa" Philippa Gregory 
-> "Biała królowa" Philippa Gregory

Jak widać wiele książek zapukało do moich drzwi i zaczęło się bić o miejsce na półkach. W kolejkę do przeczytania również zaczęły się tłumnie ustawić, ale musiałam poskromić ten cały rejwach i grzecznie im wytłumaczyć, że zamiast zajmowania się wewnętrznymi niesnaskami, musimy sprzymierzyć nasze siły. Bo wspólny jest nasz wróg i nieustępliwy, a imię jego: Czas. Przeciwnik ten bywa niezwykle przebiegły, a w walce narzuca takie tempo, któremu czasem wręcz nie sposób sprostać. Zwłaszcza zaś teraz, gdy samo studiowanie mi się znudziło i wzięłam na swoje drobne chomicze barki, różnej maści obowiązki z nim nie związane. Postaram, a wręcz obiecuję Wam solennie, że wezmę się w garść i stanę do walki z podniesionym czołem. Trzymajcie kciuki, bo każda batalia to szansa na co prawda czasem nieco koślawe, ale jak zwykle szczere teksty, którymi w tym oto miejscu raczyć Was zamierzam.


z serdecznymi pozdrowieniami
Wasz kronikowy Chomik ;)

wtorek, 21 stycznia 2014

"Pół życia" Jodi Picoult

Tytuł: "Pół życia"
Autor: Jodi Picoult
Liczba stron: 464
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Okładka: miękka
Wymiary: 12,5x19,5


Sięgając po tę książkę nie spodziewałam się, że jej bohaterami oprócz ludzi będą... wilki! A trzeba Wam wiedzieć, że te niezwykłe zwierzęta podbiły już wcześniej moje serce i to chyba w dużej mierze za ich sprawą tak wysoko oceniłam "Nakarmić wilki", naszej rodzimej autorki, Marii Nurowskiej. Ponowne spotkanie z nimi okazało się równie fascynującą przygodą i sprawiło, że nabrałam jeszcze większej ochoty na to, by zgłębić ich świat. Dlatego też na liście moich najbliższych lektur ląduje "Żyjący z wilkami" Shauna Ellisa i Penny Junor. Książka, na której to Jodi Picoult zbudowała postać jednego z głównych bohaterów.

"Pół życia" opowiada o burzliwych losach rodziny Warrenów. Luke i Georgie poznali się, gdy zapalona młoda dziennikarka postanowiła przeprowadzić wywiad z miejscowym szaleńcem, który pewnego dnia zamieszkał wśród wilczej watahy i zadziwił wszystkich tym, że... wciąż żyje! Jako małżeństwo, para doczekała się dwójki dzieci: starszego syna Edwarda oraz córki imieniem Cara. Niestety szczęście nie było tej rodzinie pisane. Bo tak, jak Luke potrafił przeniknąć do świata wilków i żyć w zgodzie z ich watahą, tak nigdy nie sprostał obowiązkom, jakie narzucało mu życie w ludzkim wymiarze. Czuł, że bardziej należy do świata zwierząt i to właśnie te stworzenia traktował jak swoją rodzinę. Wyobcowanie w świecie ludzi, a także tajemnicza scysja z synem, który ujawnił, że jest gejem, doprowadziły do całkowitego rozpadu rodziny. Edward po rozmowie z ojcem wyjechał do Tajlandii i całkowicie zerwał kontakt z najbliższymi. Cara obwiniała brata o rozpad małżeństwa rodziców, który nastąpił wkrótce po jego wyjeździe, a ponieważ czuła, że w nowej rodzinie matki nie ma dla niej miejsca, zamieszkała z ojcem, by wraz z nim poznawać świat wilków.

Pewnego dnia zdarzył się straszny wypadek. Luke i Cara trafili do szpitala po tym jak ich auto rozbiło się na drzewie. Dziewczyna miała złamany bark, za to jej ojciec doznał nieodwracalnego uszkodzenia mózgu, przez co wszystkie jego funkcje życiowe musiały być podtrzymywane przez maszyny. I tak w szpitalnej sali, przy łóżku Luke'a po latach spotkała się cała jego rodzina: dawno niewidziany syn, była żona i ukochana córka. Między rodzeństwem rozpoczęła się walka o prawo do decydowaniu o dalszym losie ojca. Cara w przeciwieństwie do Edwarda starała się za wszelką cenę ratować ukochanego rodzica. Wkrótce sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli i sprawa trafiła do sądu.

Podobnie jak w poprzednich książkach Picoult, i tym razem poznajemy przebieg wydarzeń z perspektywy różnych bohaterów, co pozwala nam na dość szerokie spojrzenie na sprawę. Do głosu dopuszczony został również sam Luke, który krok po kroku próbuje obnażyć przed nami swoją pasję i to dzięki niemu poznajemy bliżej świat wilków. Nic jednak nie jest w tej książce oczywiste i takie, jakim wydaje się na pierwszy rzut oka. Bowiem historia rodziny Warrenów skrywa w sobie niewypowiedziane na głos tajemnice, co sprawia, że nie powinniśmy jej bohaterów osądzać zbyt pochopnie. 

Ponadto autorka stawia nam pytanie o prawo do decydowania o ludzkim życiu i śmierci. Wyobrażacie sobie, że mielibyście podjąć decyzję o odłączeniu od respiratora kogoś drogiego Waszemu sercu? Niesłychanie trudno jest pogodzić się z odejściem ukochanej osoby i wcale się nie dziwię Carze, że łapała się każdej, nawet najbardziej ulotnej nadziei na polepszenie się stanu jej ojca. Na jej miejscu postąpiłabym tak samo, gdyby istniał choć cień szansy, bo utrata kogoś bliskiego, to wprost niewypowiedziany dla człowieka ból i trudno się z nim pogodzić, nie mówiąc już o tym, by znaleźć w nim jakikolwiek sens. Książka naprawdę mnie wzruszyła i czytałam ją z zapartym tchem. "Pół życia" być może nie będzie dla niektórych łatwą lekturą, ale na pewno niezwykle wartościową i godną poznania, dlatego z czystym sumieniem mogę polecić ją każdemu czytelnikowi. Czapki z głów dla Pani Picoult!

Książka przeczytana w ramach wyzwania:

http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2014/01/podsumowanie-grudnia-i-haso-na-styczen.html?showComment=1390397150109#c5337974535293167341

wtorek, 14 stycznia 2014

"Psy z Rygi" Henning Mankell

Tytuł: "Psy z Rygi"
Autor: Henning Mankell
Liczba stron: 288
Wydawnictwo:
W.A.B.
Okładka: miękka
Wymiary: 12,3x19,5


Jak nie wiadomo już po co sięgnąć, to zawsze można wyciągnąć dłoń w kierunku Mankella. Nie dość, że ją uściśnie to jeszcze zaprosi Was na herbatę i opowie naprawdę ciekawą historię. Swoją przygodę z tym panem zaczęłam książką "O krok" i po jej przeczytaniu w te pędy zaopatrzyłam się w bodajże 8 książek traktujących o przygodach Komisarza Wallandera, a "Psy z Rygi" są drugą pozycją w porządku chronologicznym całej serii, zaraz po "Mordercy bez twarzy".

 Jako, że książkę przeczytałam dobry miesiąc temu, po raz kolejny pisanie nastręcza mi pewną trudność, bo nie ma to jak zasiąść do klawiatury świeżo po lekturze, gdy bohaterowie jawią się nam wciąż jak żywi, a umysł kipi od emocji i przemyśleń. Jednak było nie było nasz szwedzki stróż prawa zasługuje na chwilę uwagi i kilka słów na temat jego perypetii naskrobać po prostu wypada. A jest o czym, bo sprawa nad którą Wallander pracuje tym razem, ma charakter międzynarodowy.

Do brzegu Ystad przybija ponton ze zwłokami i nie są to trupy byle jakie, rzec można nawet, że eleganckie, bo... ubrane w garnitury. Fakt ten jednak przestanie dziwić, gdy zostanie odkryta ich tożsamość. Otóż mamy do czynienia z mafią! I tutaj zdziwienie znowu wkrada się na pierwszy plan, bo mowa o mafii łotewskiej. Ale co takiego robią łotewscy gangsterzy u brzegów Szwecji? Na to pytanie będzie próbował odpowiedzieć nasz dobry znajomy, komisarz Wallander we własnej osobie. W ramach śledztwa Kurt udaje się do Rygi, gdzie prosta w założeniu sprawa przybiera zaskakujący obrót i naprowadza naszego bohatera na doprawdy niespodziewany trop.

Co mi się w tej książce szczególnie podobało? To samo, co w poprzednich, a mianowicie postać Kurta Wallandera. Człowieka z krwi i kości, bohatera realnego, pełnego wad i ludzkich słabości, z którym życie nie obchodziło się do tej pory zbyt łaskawie: porzucony przez żonę, pogardzany przez ojca, mający kiepski kontakt z jedyną córką całkowicie oddaje się pracy i co tu dużo mówić, lekceważy własne zdrowie. Po takim opisie zdawałoby się, że to postać antypatyczna albo co najmniej ambiwalentna, a jednak nie sposób go nie lubić. I naprawdę człowiek szczerze mu kibicuje w rozwiązywaniu sprawy.

Co do fabuły i opowiedzianej tym razem historii, to przyznaję, że urzekła mnie w mniejszym stopniu, niż te w poprzednich książkach Mankella, a motyw miłości od pierwszego wejrzenia dość głośno zgrzytał pomiędzy przerzucanymi kartkami. Tak, tak - nasz komisarz zapałał nagłym i raczej niczym nieuzasadnionym uczuciem do świeżo upieczonej wdowy po łotewskim stróżu prawa, który jak się później okazało, badał coś więcej, niż tylko sprawę rodzimej mafii. Dość niecodzienny i zaskakujący wątek jak na kryminał :P

Mimo to jednego książce odmówić nie można - naprawdę wciąga i nie pozwala na nudę. Pamiętam, że z chęcią po nią sięgałam i odkładałam dopiero po dłuższej chwili. Tak samo jak nie pamiętam już szczegółów fabuły, więc starałam się nie uraczyć Was przypadkiem jakimiś "kwiatkami". Na koniec powiem tylko, że fanom Mankella książki nie będę chyba musiała polecać, za to tym, którzy już wcześniej się do autora zrazili albo jeszcze go nie znają, proponuję jednak zacząć od innej części serii ;)

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Chomik i jego Kronika mają już 2 lata ;)

Aaa! Zupełnie zapomniałam i przegapiłam urodziny mojego bloga! Głupia ja, ale czego w końcu wymagać od Chomika? Podobnie jak Puchatek, jest to zwierz o bardzo małym rozumku ;) W dodatku ostatnio jakoś tak się rozleniwił z pisaniem i teraz trudno mu się zebrać w sobie, by nadrobić zaległości. Czyta chyba ze 4 książki naraz i już sam nie wie w co pakować swój chomiczy nos oraz łapki :P



Kilka faktów z życia Kroniki Chomika:

-> została założona 12 stycznia 2012 r.
-> posiada 142 obserwatorów oraz 112 fanów na fb
-> odwiedziliście ją już 38 385 razy
-> do tej pory na jej łamach ukazało się 235 postów
-> które zostały skomentowane 2663 razy
-> może poszczycić się swoim własnym czytelniczym wyzwaniem (Wyzwanie od A do Z)
-> oraz nawiązała w ubiegłym roku swoją pierwszą współpracę wydawniczą

Na swój sposób jestem dumna ze swych skromnych osiągnięć, pragnę się nadal rozwijać, a także liczę na Wasze wsparcie, bo przecież blog nie może istnieć bez czytelników! Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną na kolejne lata, a także, że Wasze grono będzie stale rosło ;) Dziękuję wszystkim za motywację do działania i serdecznie Was kochani pozdrawiam! :*

Do przeczytania wkrótce!

środa, 8 stycznia 2014

7 najlepszych książek minionego roku

Rzecz jasna tych przeczytanych przeze mnie;) Podsumowania roku nie było, więc stwierdziłam, że przynajmniej podzielę się z Wami paroma tytułami, które w jakiś sposób zapadły mi w pamięć. Dlaczego akurat 7, a nie 10 albo 5? Ano dlatego, że tyle książek przyszło mi na myśl w pierwszej kolejności bez zaglądania do archiwum bloga, a poza tym 7 to podobno szczęśliwa liczba, a szczęściem w Nowym Roku bym nie pogardziła ;)

Kolejność losowa:

 
Najlepszy thriller jaki do tej pory czytałam!


 
Niesamowita historia dwóch sióstr + moje zamiłowanie do sag i chyba nikogo nie powinno dziwić, że ta książka się tu znalazła ;)


Niezwykle poruszająca i prawdziwa, naprawdę warto się jej bliżej przyjrzeć.



Historia nie musi być nudna i Philippa Gregory wie coś na ten temat ;)


Nie sposób się od niej oderwać, naprawdę fascynująca książka!


Moim zdaniem najlepsza książka serii o Wiedźminie.


Nie sądziłam, że oprócz Harry'ego Pottera znajdzie się jeszcze jakaś książka dedykowana młodzieży, która równie mocno mnie zaabsorbuje ;)

I to by było chyba na tyle, jeśli chodzi o miniony rok ;)


poniedziałek, 6 stycznia 2014

Od A do Z -> podsumowanie grudnia i styczeń z literką "M"

Musicie mi wybaczyć moją nieobecność na blogu, ale zaraz po Świętach zmogło mnie tak wstrętne choróbsko, że oprócz sił odebrało również ochotę na cokolwiek. Na szczęście powoli wracam do życia i spieszę z podsumowaniem grudniowej odsłony chomikowego wyzwania, na co mam nadzieję, że ktoś w ogóle czeka ;)

http://kronikachomika.blogspot.com/p/wyzwanie-od-do-z.html

W grudniu mieliście do wyboru aż dwie literki: "L" oraz "Ł", z czego ta druga stwarzała niemalże nieograniczone możliwości kombinacji. Spójrzmy jak sobie z nimi poradziliście ;)

Z przyjemnością mogę oznajmić, że wyzwanie ukończyło 12 osób! Z Chomikiem będzie to szczęśliwa 13 ;) Razem przeczytaliśmy 28 książek! Na dodatek w tym miesiącu, aż 3 osoby przeczytały po 5 książek! Gratuluję wyniku wszystkim uczestnikom i cieszę się, że wciąż chętnie bierzecie udział w moim Wyzwaniu. 

Poniżej przedstawiam standardowe comiesięczne zestawienie Waszych lektur:

aleksandra_czyta:
"Ludzkie serwetki" Tomek Włodarski +-

anek7:
"Lilith" Olga Rudnicka +-

Audrey:
"Wiedźmikołaj" Terry Pratchet +

Betka:
"Białe noce" Fiodor Dostojewski 5/6

ejotek:
"Kobieta, która czekała" Andreï Makine -
"Ludzie to idioci" Larry Winget + 
"Przeminęło z wiatrem. Od bestselleru do filmu wszechczasów" Ellen Brown, John Wiley Jr +
"W pół drogi do nieba" Max Sinclair +
"Wesołe lato" Helena Bechlerowa  +

Evik:
"Listy dzieci do Karola" Franco Bucarelli +

Kasia Roszczenko:
"Liroy. Autobiograpia.vol.1" Piotr Marzec 5/5
"Lustro czasu" Anna Piega  4+/5
"Miłość...z obu stron" N. Spalding 5-/5
"Stowarzyszenie umarłych poetów" N.H. Kleinbaum 5/5
"Złote nietoperze" G. Jeromin-Gałuszka 5-/5

Marianna K:
"Letni staż" Carrie Karasyov i Jill Kargman 9/10

"Marcowe fiołki" Sarah Jio 10/10

monweg:
"Lala" Jacek Dehnel +
"Pachnidło. Historia pewnego mordercy" Patrick Süskind +

piä:
"Młodszy księgowy" Jacek Dehnel +-

Viv:
"Ludzie to idioci" Larry Winget 5/6 
"Wołanie kukułki" Robert Galbraith 5/6

Wiki:
"Jest legendą. Antologia w hołdzie Richardowi Mathesonowi" praca zbiorowa
"Lekarstwo na miłość" Joanna Chmielewska i Jan Batory +
"Papierowy człowiek" Dashiell Hammett  +-
"Prosta sztuka zabijania. Figury czytania kryminału" Mariusz Kraska +-
"Śledztwo i płeć. O bohaterkach powieści kryminalnych" Bernadetta Darska +-

Moją lekturą w grudniu była "Władczyni rzek" Philippy Gregory, a jej recenzję znajdziecie tutaj -> klik

A w styczniu zajmiemy się literką "M".

Oto przykładowe propozycje tytułów:
1. "Medicus" Noah Gordon
2. "Milczący zamek" Kate Morton
3. "Milion małych kawałków" James Frey
4. "Moje drzewko pomarańczowe" José Mauro de Vasconcelos
5. "Monsun" Wilbur Smith
6. "Mały książę" Antoine de Saint-Exupéry
7. "Magiczne lata" Robert McCammon 
8. "Morderstwo na Rue Morgue" Edgar Allan Poe
9. "Matka Pearl" Maureen Lee
10. "Most" Iain Banks

 Propozycje od Evik:
- Magiczne drzewo (seria) - Andrzej Maleszka
- "Moralność pani Dulskiej - G. Zapolska
- "Mały Domek w Wielkich Lasach" - Laura Ingalls Wilder
- "Małomówny i rodzina", McDusia" - M. Musierowicz
- "Medaliony" - G. Zapolska
- "Mikołajek" (seria) - Jean-Jacques Sempé, Rene Goscinny
- "Mio mój Mio" - Astrid Lindgren
- "Monopol na zbawienie" - S.Hołownia
- " Marley i ja. Życie, miłość i najgorszy pies świata" - John Grogan


Propozycje od monweg:
-"Marina" Carlos Ruiz Zafon
-"Mroczne materie" Philip Pullman
-"Męka kartoflana" Janusz Rudnicki

Propozycje od Wiki:
-"McDusia" Małgorzata Musierowicz
-"Milcz nawet po śmierci" James Craig
-"Miłość w czasach zarazy" Gabriel Garcia Marquez
-"Morderstwo w Miłowie" Alicja Minicka


Linki do recenzji styczniowych podrzucajcie w komentarzach pod tym postem.
Powodzenia! ;)