wtorek, 31 maja 2016

"Podróże poza ciałem" Robert A. Monroe

Tytuł: "Podróże poza ciałem"
Autor: Robert A. Monroe
Liczba stron: 312
Wydawnictwo: Galaktyka

Okładka: miękka
Wymiary: 14,3x20,5

O sięgnięciu po tę książkę zdecydowało w dużej mierze moje zainteresowanie tematem OOBE (Out Of Body Experience) zwanego inaczej eksterioryzacją, czyli doświadczeniem poza ciałem. Wszystko zaczęło się od tego, że ładnych parę lat temu doświadczyłam paraliżu sennego, a później kilku świadomych snów. Przed tymi zdarzeniami do tematu podchodziłam bardzo sceptycznie, teraz jestem już w stanie uwierzyć w bardzo wiele. Kwestią czasu było kiedy sięgnę po literaturę związaną z tymi tematami.

Padło na Roberta Monroe'a, który uważany jest za autorytet w dziedzinie parapsychologii. To czego doświadczył zmieniło jego życie. Jego relacja jest tak samo fascynująca, co przerażająca. Dla jednych będzie to dowód na istnienia życia po śmierci, dla innych paranoja autora. Interpretacja zależy od czytelnika. Świat nauki jest sceptyczny, społeczeństwo również, ale nie zmienia to faktu, że podejmowane są naukowe próby zbadania tego niezwykłego zjawiska. W dobie internetu możemy się też na jego temat dowiedzieć coraz więcej, dzięki bezpośrednim relacjom ludzi, którzy intencjonalnie, bądź nie doświadczają eksteriozycji.

Mnie lektura pochłonęła bez reszty. Jestem wręcz zafascynowana tym zjawiskiem, lecz sama nie odważyłabym się świadomie na taką podróż. Wydaje mi się to zbyt niebezpieczne i niezwykłe. Na pewno jednak będę zgłębiać temat i co jakiś czas wspominać Wam o nim na blogu.


niedziela, 29 maja 2016

"Za drzwiami pałacu. W służbie saudyjskiej księżniczki" Cay Garcia

Tytuł: "Za drzwiami pałacu. W służbie saudyjskiej księżniczki
Autor: Cay Garcia
Liczba stron: 288
Wydawnictwo: Znak Literanova 
Okładka: miękka
Wymiary: 14,4x20,5


Ogólnie ma się wrażenie, że ta książka nie ma żadnego wstępu, ponieważ jej główna bohaterka i zarazem autorka w ogóle nam się nie przedstawia. Jak można przeczytać w opisie książki, ukrywa się pod pseudonimem ze względu na ujawnione informacje, ale nie mówiąc nam nic o sobie ma się wrażenie, że jest trochę mniej wiarygodna...

O fabule w skrócie. Cay znudziła jej dotychczasowa praca, dlatego postanowiła zmienić coś w swoim życiu. Zaczęła uczęszczać na kurs dla kamerdynerów, który zaowocował propozycją odbycia służby u saudyjskiej księżniczki. Niestety ta piękna zdawałoby się przygoda nie trwała długo, bo zaledwie cztery miesiące i przysporzyła naszej bohaterce więcej stresu i udręki, niż satysfakcji.

"Za drzwiami pałacu.." ukazuje nam jak nieszczęśliwymi i bezwzględnymi ludźmi mogą być ci opływający w bogactwa i luksusy, którym wydawałoby się niczego na tym świecie nie brakuje. Napomyka również o zwyczajach jakimi rządzi się Arabia Saudyjska i w tym miejscu muszę wspomnieć, że osobiście drzemie we mnie ogromny bunt wobec tego jak kultura wschodu postrzega i traktuje kobiety. Pokazuje też, że nigdy nie możemy być pewni kiedy nasze serce mocniej zabije dla drugiej osoby.

Największy mój zarzut wobec tej książki to brak dialogów, przez co stała się ona "suchą" relacją, wręcz dosłownie przytoczonym pamiętnikiem głównej bohaterki, który nie buduje żadnego napięcia i momentami nudzi czytelnika. Owszem historia sama w sobie jest interesująca i ma ogromny potencjał, ale brak jej jakiegoś konkretnego celu. Ma się wrażenie, że ta opowieść donikąd nie zmierza, nie posiada równeiż żadnego zakończenia ani puenty.

Osobiście jestem raczej rozczarowana i czuję ogromny niedosyt po lekturze.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa:




piątek, 6 maja 2016

"Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie" Jessika Knoll

Tytuł: "Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie"
Autor: Jessika Knoll
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Znak Literanova
Okładka: miękka
Wymiary: 13,5x21,0

Wydaje mi się. Z tą książką jest trochę tak, jak z różą na jej okładce. Jest mroczna i niektórzy będą nią zachwyceni. Inni zaś nazwą ją ohydną. Główna bohaterka, czyli jak krzyczy do nas okładka - "najszczęśliwsza dziewczyna na świecie" wcale szczęśliwa nie jest, pomimo tego że patrząc z boku ma wszystko to, czego wiele kobiet jej zazdrości: urodę, świetną pracę i bogatego narzeczonego. Niestety jest to tylko kamuflaż, niezdarnie założona maska, która miała zakryć kładącą się cieniem traumatyczną przeszłość Ani, a właściwie TifAni FaNelli, bo tak brzmi jej prawdziwe nazwisko. Cóż to za sekret skrywa nasza bohaterka? Dowiemy się niedługo z dużego ekranu, gdyż szykuje się film dokumentalny opowiadający o wydarzeniach sprzed 14 lat, kiedy to Ani uczęszczała do liceum..

Teraźniejszość miesza się z przeszłością i wkrótce lepiej poznajemy przeszłość Ani. Trochę to jednak wszystko takie chaotyczne, ponieważ autorka momentami zbyt nagle przeskakuje od wydarzeń sprzed 14 lat do chwili obecnej i odwrotnie. Ale to nic. Pewne karty zostają w końcu odkryte i czytelnik zaczyna się zastanawiać "naprawdę o tym chcą kręcić ten dokument?", aż tu nagle BUM! - wychodzą na jaw kolejne nieznane nam do tej pory fakty i zmieniają całą sytuację nadając jej na szczęście więcej sensu. Całość trzyma w napięciu i czyta się to naprawdę dobrze. Sam temat jednak jest trudny i może przygnębiać, dlatego też uporanie się z tą książką zajęło mi trochę więcej czasu, niż się spodziewałam.

Co do ogólnych wrażeń. Nie wiem jak inni czytelnicy, bo nie czytałam zbyt wielu recenzji, ale ja zdecydowanie nie polubiłam głównej bohaterki. Co więcej, pomimo tego wszystkiego, co ją spotkało jakoś nie potrafiłam jej tak do końca współczuć! Nie mówię, że zawsze musimy lubić tytułowych bohaterów, ale Ani była dla mnie osobą wręcz odpychającą. Nazwałabym ją również pozerką oraz strasznie obliczoną osobą, robiącą coś typowo z myślą o korzyściach jakie może uzyskać, a niekoniecznie w zgodzie z samą sobą. Było w niej również dużo złości i agresji - zwłaszcza w tej nastoletniej wersji, którą przedstawiła nam autorka. Dlatego też moje uczucia w stosunku do niej są bardzo ambiwalentne.

Nie mogłam się też oprzeć wrażeniu, że niektóre kwestie zostały potraktowane zbyt powierzchownie, podobnie jak postacie. W ogólnym rozrachunku książka nie zrobiła na mnie jakiegoś spektakularnego wrażenia, dlatego ani nie polecam, ani nie odradzam. Niech każdy (jeśli będzie miał na to ochotę) przekona się sam.


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa: