sobota, 19 października 2019

"Jak mniej myśleć. Dla analizujących bez końca i wysoko wrażliwych" Christel Petitcollin

Tytuł:  "Jak mniej myśleć. Dla analizujących bez końca i wysoko wrażliwych"
Autor: Christel Petitcollin
Liczba stron: 256

Wydawnictwo: Znak emotikon
Chomikometr: 7/10



Cała ta książka na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie jakiegoś taniego i bezwartościowego poradnika. Zapytacie, dlaczego postanowiłam po nią sięgnąć? Otóż zachęcił mnie opis wydawcy. Poczułam się zaintrygowana, bo pomyślałam, że to trochę o mnie i poza tym zaciekawiło mnie pojęcie "nadwydajny mentalnie" silnie związane z pojęciem wrażliwości.

Wrażliwość jest cechą, w której niektórzy będą upatrywać słabości, podczas gdy inni będą widzieli w niej siłę. Na pewno pierwszy punkt widzenia będzie bliższy samym wrażliwcom, którzy chcieliby czasem otoczyć się żółwią skorupą i nie pokazywać innym swych emocji. Z pewnością w swoim najbliższym otoczeniu jesteście w stanie znaleźć takie osoby, które odczuwają wszystko bardziej intensywnie i gwałtownie, analizując przy tym każdą sytuację 10 razy wnikliwiej, niż jest to konieczne. Takie osoby charakteryzuje pojęcie hiperestezji, czyli wyostrzenia wszystkich zmysłów i dostrzegania szczegółów, które często umykają przeciętnemu obserwatorowi.

Książka opisuje profil takiej osoby i tłumaczy jak działa i zachowuje się człowiek nadwydajny mentalnie. Pokazuje jednak skrajną postać nadwrażliwości, co czyni ją zbyt zero-jedynkową.  Myślę, że wbrew opinii autorki, iż 1/3 społeczeństwa charakteryzuje się tymi cechami jest ich mniej, ponieważ nadwydajność może przyjmować różne formy i ujawniać się w różnych aspektach życia.

Nie jest to poradnik, ponieważ rad tutaj jest niewiele - więcej opisów i rozkładania na czynniki pierwsze poszczególnych schematów myślowych i zachowań.

Trudno jednoznacznie jest mi tą książkę polecić, ponieważ uważam, że nie każdego zainteresuje jeśli jednak "Twoja wyobraźnia ma taką moc, że każe Ci przeżywać wirtualne sytuacje niemal tak intensywnie, jakby były rzeczywiste" (str 67) to myślę, że możesz śmiało po nią sięgnąć :)



 

sobota, 12 października 2019

"Trzy bieguny. Dotknąć niemożliwego" Marek Kamiński, Leszek Cichy, Julia Hamera

Tytuł:  "Trzy bieguny. Dotknąć niemożliwego"
Autor: Marek Kamiński, Leszek Cichy, Julia Hamera
Liczba stron: 380

Wydawnictwo: Znak
Chomikometr: 6,5/10
  
 
Ręka w górę kto z Was również nie wiedział, że trzecim biegunem Ziemi nazywany jest Mount Everest?
 
Powiem Wam szczerze, że tak jak uwielbiam podróżować tak nigdy nie wybrałabym się na wyprawę w tak wysokie góry lub na biegun, ponieważ mój organizm nie toleruje niskich temperatur i najlepiej czuje się w błogim ciepełku :) I nawet zastanawiałam się, która pora roku jest najlepsza na czytanie książek o tak mroźnej tematyce: czy w ramach kontrastu i dla ochłody upalne lato, czy może właśnie zimowa i śnieżna aura za oknem, jak myślicie?
Marek Kamiński i Leszek Cichy to Polacy, z których możemy być naprawdę dumni. Zdobywca dwóch biegunów w ciągu jednego roku i pierwszy człowiek, który stanął na najwyższym szczycie świata zimą to zdecydowanie osoby, które zostaną zapamiętane przez historię. Szczerze ich podziwiam i jednocześnie kompletnie nie rozumiem. Mój mózg nie może pojąć co skłania ludzi do podejmowania, aż tak ogromnego ryzyka i narażania swojego życia. Nie ma dla mnie nic pociągającego w walce o przetrwanie z własnej woli, ale jedno jest pewne - Panowie, jesteście niesamowici! I dzięki temu, że nie boicie się przekraczania wszelkich granic jesteście wielcy i tyle osiągnęliście.

Książkę czyta się lekko, ponieważ jest przyjemnie i przystępnie napisana, ale strasznie deprymujące jest ciągłe przeskakiwanie pomiędzy wydarzeniami z życia jednego z bohaterów do drugiego. Można się w tym trochę pogubić, ponieważ kiedy już angażujemy się w jedną historię ona nagle się urywa i zaczyna kolejna - zupełnie inna. Łapałam się na tym, że wielokrotnie w trakcie czytania na chwilkę musiałam się odrywać od lektury i sprawdzać czyje losy w danym momencie zgłębiam. Na szczęście w lewym górnym rogu każdej ze stron zostało umieszczone imię bohatera. Wydaje mi się, że lepiej byłoby ją podzielić np. na trzy rozdziały: Leszek, Marek i trzeci od momentu poznania się obu Panów, ale to tylko moje subiektywne spostrzeżenie.

Wydanie jest bardzo estetyczne i okraszone fotografiami z licznych podróży, co niewątpliwie podnosi walory lektury, po której czuję się naprawdę zainspirowana do odkrywania i realizowania moich własnych pasji :)

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Znak: