sobota, 21 stycznia 2012

Krótko i (nie) na temat

Tytuł: "Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki"
Autor: Mario Vargas LLosa
Liczba stron: 384
Wydawnictwo: Znak
Okładka: twarda
Wymiary: 14x20,5

O tej książce słyszałam swego czasu wiele, ale jakoś "brakło" mi zapału, żeby się za nią od razu zabrać. Autor nie był mi w ogóle znany. Pamiętam tylko, że chyba wywoływała wtedy dość duże kontrowersje i wiele osób chciało ją przeczytać. Tak się złożyło, że dopiero niedawno (no ok, jakoś w listopadzie) wpadła mi w ręce.

Czy jest to historia o miłości? Trudno powiedzieć, bo każdy może mieć jej własną definicję. Dla jednego będzie to wspaniałe odzwierciedlenie tego jakże niezwykłego uczucia, dla drugiego zwykła bajka, bo czy można być tak naiwnie zapatrzonym przez całe swoje życie w osobę, która bez przerwy nas rani i cyklicznie porzuca? Przyznam, że bohaterowie niezwykle mnie irytowali swoimi zachowaniami. Grzeczny chłopczyk i niegrzeczna dziewczynka. "Związek" istniejący, no właśnie, na jakiej podstawie? Chodzi o namiętność? Zafascynowanie? Nieuchwytność? Czy z drugiej strony, nudę? Potrzebę dowartościowania się? Odskocznię? Ach, sama nie wiem, bo też nie da się go jednoznacznie sklasyfikować, gdyż zakrawa w pewnym sensie o absurd. Być może w tym tkwi też siła tej książki. Niby Cię irytuje to o czym czytasz, ale jednak brniesz dalej. Po części przeczuwasz jak to się wszystko może skończyć, ale i tak chcesz się upewnić, bo a nuż czymś Cię jeszcze ta historia zaskoczy? I tak się na dobrą sprawę dzieję, bo nawet to, co przewidywalne staje się w pewnym momencie zaskakujące, bo aż tak niewiarygodne!

Osobiście nużyło mnie trochę polityczne tło i jego konteksty, ale jednocześnie nadawały one powieści pewnej realności, bo "to się działo wtedy, a wtedy" mówi nam autor nakreślając jakąś konkretną przestrzeń wokół naszych bohaterów i wyjaśniając pewne ich zachowania. Niestety niewyjaśnionymi dla mnie do tej pory są np. wszędobylskie zdrobnienia w ustach głównego bohatera (infantylny był wręcz momentami ten Ricardo). Dołóżmy do tego jeszcze opisy niektórych scen (głównie erotycznych), które mogą zostać uznane najzwyczajniej w świecie za niesmaczne i razić niektórych czytelników (chociaż kto wie, może to tylko ja jestem taka wrażliwa). 

Przyznaję jednak, że mimo jakichkolwiek zarzutów książkę czyta się naprawdę dobrze, choć uznawana jest niby za jedną z tych "gorszych" tego autora. Moim zdaniem posiada dobry warsztat, a akcja naprawdę wciąga czytelnika. Mamy w niej również wielu interesujących bohaterów drugoplanowych. Dlatego jak najbardziej polecam, bo jest to pozycja nieszablonowa i ciekawa.

Wybaczcie, że nie zagłębiłam się w zarysowywanie fabuły, ale zrobiło to już tak wiele osób, że można o tym przeczytać dosłownie wszędzie. Ja chciałam tylko krótko przedstawić swoje zdanie i wyrazić wolne refleksje na jej temat, bez dopatrywania się np. "ile" autora jest w głównym bohaterze itp.

Ups... chyba do końca nie było tak krótko, jak zamierzałam ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz