piątek, 3 lutego 2012

Jabłko? Nie, dziękuję.

Tytuł: "Magiczny Ogród"
Autor: Sarah Addison Allen
Liczba stron: 256
Wydawnictwo: Świat Książki
Okładka: miękka
Wymiary: 11x17,5


To już druga książka tej autorki, z którą miałam okazję się zapoznać (pierwszą otwierałam tego oto bloga). Gdzie tylko nie spojrzałam, tam aż roiło się od pochlebnych opinii na jej temat, że ciepła, magiczna, niezwykła, czarująca itd. Sama okładka już o tym krzyczy przytaczając rozpływające się nad nią wypowiedzi trzech Pań. Warto to słowo podkreślić, ponieważ "Magiczny ogród" jest typowym przykładem literatury kobiecej. Hola, hola - wróć! Babskiej, tak to jest odpowiednie słowo.

Claire prowadzi firmę cateringową i słynie z przyrządzanych przez siebie potraw, które posiadają magiczną moc wpływania na ludzi. Wszystko za sprawą kwiatów, które rosną w tytułowym magicznym ogrodzie. Jakiś przykład? Otóż dodanie do posiłku kwiatów bratka zachęca jedzącego do mówienia komplementów, lawenda podnosi na duchu, a mlecz stymuluje wierność. Oprócz kwiatów ogród kryje w sobie jeszcze jeden skarb, a mianowicie jabłonkę. Brzmi banalnie, ale zjedzenie jej owoców już wcale takie nie jest. Ten kto podejmie takie zakusy ujrzy bowiem najważniejszy moment swojego życia i wcale nie jest powiedziane, że będzie to coś dobrego.

Życie naszej bohaterki jest raczej monotonne i upływa spokojnym wypracowanym przez nią rytmem (analogia do "Królowej słodyczy" jest tutaj wręcz uderzająca), dopóki... po długiej nieobecności do miasteczka nie przyjeżdża jej siostra wraz z córeczką. W tym momencie akcja rusza do przodu, na horyzoncie pojawia się miłość, a my zaczynamy też poznawać innych mieszkańców niezwykłego miasteczka jakim jest Bascom w Karolinie Północnej.

Trzeba jednak szczerze przyznać, że gdyby nie właśnie ów element magiczny, książka byłaby wręcz typowym romansidłem, gdzie wszystko ma z góry określone miejsce i nietrudno można przewidzieć jak rozwinie się akcja. Mimo to czyta się ją dość dobrze i co najważniejsze lekko, a postać Evanelle - sympatycznej staruszki, która kierując się jakimś nieuzasadnionym przeczuciem rozdaje ludziom przeróżne przedmioty - jest wprost rozbrajająca.

1 komentarz:

  1. Czasami żałuję, że mam tyle innych książek do przeczytania, a tak mało czasu, bo czasami kusi, by takim tytułom dać szansę.

    OdpowiedzUsuń