środa, 25 kwietnia 2012

Z cyklu "Mądry bohater na dziś" - Kic kic jak nic

Dzisiaj na łamy swojego bloga postanowiłam zaprosić bohaterów książki "Króliczek" autorstwa Olgierda Dudka. Panie i Panowie, przywitajcie Klemensa i Artura.

Panowie, może powiecie mi kilka słów o ludziach, których spotkaliście na swej życiowej drodze?

Klemens:
"Podobno każdy człowiek, którego spotkasz, coś w życiu utracił, czegoś się boi i kogoś kocha." (s.17) Ale nie wiem czy to do końca jest prawdą, ponieważ miałem też styczność z takimi, którzy absolutnie wymykali się tej klasyfikacji. Dodam nawet więcej, ich hierarchia wartości pozostawiała wiele do życzenia...

Czyli jest aż tak źle z naszym ludzkim gatunkiem?

Artur:
Trudno powiedzieć. Ogólnie "Człowiek jest jedyną na świecie istotą, która wstaje, kiedy jest ciemno, pracuje, nawet jeśli nie ma na to siły, a z owoców jej pracy korzysta zazwyczaj ktoś inny, kto równocześnie domaga się za to wdzięczności." (s.186) Poza tym "Od dawna wiadomo, że praca jest jedną z najmniej cenionych wartości." (s.225)

Klemens:
Dokładnie! Mówi się np., że "... socjaliści to ludzie, którzy twierdzą, że każdy ma prawo kraść, demokraci, że każdy ma prawo kraść, ale w ramach rozsądku, konserwatyści natomiast są osobami, które już nakradły i wymagają od wszystkich innych poszanowania świętego prawa własności." (s.67)

W takim razie jak sam siebie byś określił?

Klemens:
Cóż, "Wiedziałem, że jeśli powiodą się moje zamierzenia, będę mógł pozwolić sobie na komfort bycia konserwatystą."

Masz na myśli...

Klemens:
Mój ślub z Urszulą.

Co jednak, gdy sprawy nie ułożą się po Twojej myśli?

Klemens:
"Kiedy wypadniemy ze strefy normalności, odkrywamy nagle naszą prawdziwą naturę. Wtedy albo odrzucamy wszystkie dotychczasowe złudzenia, walcząc o przeżycie na kły i pazury, albo uciekamy w świat niepewności i rozmyślań o fundamentalnych prawdach życia. Pierwszy typ ludzi to politycy, którzy doskonale radzą sobie w świecie przeciętnych obywateli. Drugi - filozofowie, którzy wcześniej, czy później zaczynają przymierać głodem." s.92

Kim zatem jesteś?

Klemens:
"Nigdy nie umiałem określić, ile jest we mnie z polityka, a ile z filozofa."

Panowie, a może jakaś pozytywna myśl na koniec?

Artur:
"Mój dziadek powiedział mi kiedyś, że człowiek nie może tracić nadziei, dopóki może oddychać." (s. 248)

I tym pozytywnym akcentem proponuję zakończyć naszą rozmowę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz