czwartek, 27 września 2012

Zapowiadam, czyli "Trafny wybór" J.K. Rowling

Zwykle nie trudnię się zapowiedziami, ale tym razem zrobię wyjątek. Jakże bowiem mogłabym przegapić fakt, iż autorka moich ukochanych książek z dzieciństwa (i nie tylko :P) wydaje kolejną, tym razem tak różną od poprzednich. Mowa oczywiście o najnowszej powieści J.K. Rowling, która ma ukazać się u nas tegorocznej jesieni, a dokładnie 15 listopada. Za to światowa premiera już dziś! A oto krótka charakterystyka książki:


"Kiedy czterdziestokilkuletni Barry Fairbrother nagle umiera, mieszkańcy Pagford są w szoku. Szybko okazuje się, że w pozornie sielankowym angielskim miasteczku, z brukowanym rynkiem i wiekowym opactwem, wybucha prawdziwa wojna. 

Wojna bogatych z biednymi, nastolatków z rodzicami, wojna żon z mężami i nauczycieli z uczniami. Pagford z pewnością nie jest tym, czym wydawało się na początku. A wszystko z powodu miejsca w radzie parafialnej, które zwolniło się po śmierci Barry'ego. Kto zwycięży w wyborach naznaczonych zaciekłością i obłudą? Będziemy świadkami wojny, jakiej Pagford jeszcze nie przeżyło! Pełna czarnego humoru, pasjonująca i zaskakująca, The Casual Vacancy jest pierwszą powieścią J.K. Rowling dla dorosłych." [Znak]




Wszystko byłoby cacy, gdyby nie cena, która z tego, co widziałam została wywindowana do niespełna 50zł. Trochę dużo jak na studencką kieszeń. Poza tym nie wiem jak Wy, ale ja żywię pewną obawę. Zastanawiam się, czy autorka po sukcesie "Harry'ego..." była w stanie udźwignąć ogromną jak by nie było presję i czy ta książka sprosta oczekiwaniom jej fanów, bo w sumie to... zupełnie nie wiadomo czego się tu spodziewać! Przyznam szczerze, iż mnie jakoś sam pomysł na fabułę na razie nie porywa, ale z drugiej strony intryguje. Cóż bowiem ciekawego mogła napisać nasza Rowling na temat rywalizacji o miejsce w jakiejś tam radzie parafialnej? Nie mogę się doczekać, aż sięgnę po tę książkę, ale z drugiej strony wiem, iż może to trochę potrwać - zważywszy na jej cenę. O kilometrowych kolejkach ustawiających się po nią w bibliotekach już nie wspomnę :P

P.S. Usłyszałam dzisiaj porównanie "Trafnego wyboru" do książek Dickensa. Hmm...

A co Wy sądzicie na ten tego, że Rowling pisze dla dorosłych? Przeczytacie? Kupicie?

16 komentarzy:

  1. Poczekam na opinię inych zanim kupię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem, do Harrego nie przekonałam się, poczekam na recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za informację, nie wiedziałam o tym, że stworzyła nową książkę. Najprawdopodobniej poczekam na recenzje. Później zastanowię się, czy kupię.

    OdpowiedzUsuń
  4. oczywiście że chciałabym przeczytać i mieć, choć kryminałów to raczej nie czytam. zrobię wyjątek. ale zastrzeliłaś mnie tą ceną :o trochę przesada.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja już mam tę książkę w posiadaniu i postaram się przeczytać ją jak najszybciej, żeby podzielić się swoją opinią :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też bym chciała z jednej strony poczekać na recenzje, ale tak czy siak strasznie kusi mnie ta książka :D Nawet, gdyby opinie okazały się nieprzychylne, to ja i tak chcę ją przeczytać. A cena? No cóż... Moim zdaniem również przesadzili. Może z czasem spadnie. Matt - czytaj koniecznie i jak najszybciej podziel się wrażeniami, czekamy! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się, że po sukcesie Harrego nie spoczęła na laurach - labo udowodni, że naprawdę potrafi pisać, albo to będzie totalna porażka, ale tak czy tak warto spróbować. Ale cena jest faktycznie obezwładniająca - ja pewnie i tak się po nią udam do księgarni, zastanawiam się tylko, czyby jednak nie zainwestować w oryginał, skoro cena będzie podobna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się boję, że to będzie to drugie. Mam jakieś takie dziwne przeczucie :( Oby się nie sprawdziło! Oryginał? Ambitnie :D Ja trochę poczekam i później zdecyduję, czy wybrać się do księgarni, czy pobuszować po bibliotekach :)

      Usuń
  8. Harrego uwielbiam
    o tej książce słyszałam, ale ceną mnie powaliłaś!
    najpierw poczekam na jakieś opinie, bo wojny o miejsce w radzie parafialnej to mało jestm ciekawa - póki co

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również fabuła nie porywa, ale kto wie - może nas Pani Rowling pozytywnie zaskoczy. Oby tak było :)

      Usuń
  9. Co prawda Harry to nie książki z mojego dzieciństwa, ale chętnie je przeczytałam i nową książkę Rowling również chętnie przeczytam, ale z kupnem się wstrzymam, poczekam aż pojawi się w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie Rowling na stałe zostanie autorką Pottera i sądzę, że to nie tylko moja opinia. Przede wszystkim dlatego, że to saga. To trochę jak z aktorami grającymi w serialach - ludzie zawsze będą ich kojarzyć z roli w serialu dopóki nie zagrają w innym tasiemcu. Szufladki nie zamyka się rolą w filmie ani jedną powieścią - nawet dobrą. Poza tym jestem fanką Dickensa, ale z doświadczenia wiem, że wszystkie książki do niego porównywane rozczarowują. Albo widząc takie porównanie mam za duże wymagania. Taka cena była do przewidzenia, teraz nie płaci się już za książkę tylko za nazwisko na okładce niestety. Podziwiam, że Rowling po Harrym Potterze w ogóle odważyła się coś napisać i to coś całkiem innego. Obawiam się jednak, że to już nie będzie to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie z kolei Dickens rozczarował swoimi "Wielkimi nadziejami", dlatego nie w smak mi to porównanie. Wymagania za to mam duże już przez sam wzgląd na "Harry'ego", a co do płacenia za nazwisko, to dokładnie to samo nasunęło mi się na myśl, gdy tylko zobaczyłam cenę tej książki. Miejmy jednak nadzieję, iż Rowling podoła naszym oczekiwaniom :)

      Usuń
    2. "Wielkie nadzieje" uwielbiam, o czym już kiedyś wspominałam, ale Dickens jest specyficzny, a w każdym razie nie jest łatwy, więc nawet nie dziwi mnie Twoja opinia. Właściwie tylko "Wielkie nadzieje" tak bardzo lubię. "Olivier Twist" i "David Coperfield" mnie nie powaliły o "Klubie Pickwicka" nie wspominając. Rowling na pewno postawiła sobie wysoko poprzeczkę, ale niebezpieczeństwo tkwi w tym, że jej fani czekają na coś w stylu Harry'ego i mogą się zawieść niezależnie od poziomu tej książki. Wojny społeczno-miejskie robią na mnie wrażenie tylko w wydaniu Puzo, więc nie wiem, czy dopiszę tę książkę do listy ulubionych. Jedno jest pewne, Rowling nie musi i pewnie nie pisze dla kasy, więc miejmy nadzieję, że poczuła przypływ weny. Zwłaszcza, że od czasów Pottera miała dosyć długą przerwę.

      Usuń
  11. O kurczę,a ja liczyłam na to, że kiedyś pani Rowling napisze o młodym Jamesie i Lilly;/ No cóż,raczej się wstrzymam z lekturą.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. przeczytam na pewno i mam nadzieje, że się nie zawiodę. dorastałam razem z Harrym, więc tak łatwo Rowling nie porzucę.

    OdpowiedzUsuń