piątek, 7 grudnia 2012

Projekt kino (3) -> "Gra pozorów", uwaga spoiler!

Tytuł: "Gra pozorów"
Gatunek: melodramat, thriller
Produkcja: Japonia, Wielka Brytania
Reżyseria: Neil Jordan
Scenariusz: Neil Jordan


"Brytyjski żołnierz (Forest Whitaker) wpada w pułapkę zastawioną przez bezwzględnego bojownika IRA i zostaje uprowadzony gdzieś w Północnej Irlandii. Zdając sobie sprawę z tego, jak niewiele czasu mu pozostało, żołnierz prosi Fergusa (Stephen Rea), jednego z porywaczy, aby pożegnał od niego jego dziewczynę, która mieszka w Londynie. Gra właśnie się rozpoczęła!" [Filmweb]

Kontrowersyjny zwrot akcji? Zaskakujące zakończenie? Nie no, błagam - to chyba jakaś kpina... Czy naprawdę takim zaskakującym był fakt, że Dil jest transseksualistą? Przecież to było wiadome od samego początku. Wystarczyło na niego spojrzeć, nie wspomnę już o głosie. Poza tym film wlecze się jak flaki z olejem, a dialogi są wprost żenujące. Dotrwałam do końca tylko dlatego, że naprawdę łudziłam się wizją jakiegoś zaskakującego zakończenia, a tu mówiąc kolokwialnie "d*pa". Jedna wielka strata mojego czasu i aż dziw bierze, że to "coś" mogło otrzymać jakąkolwiek nagrodę, o Oscarze nawet nie wspominając.
Dawno nie widziałam nic tak nużącego i nieadekwatnego nawet do swojego opisu. Poza tym jestem zaskoczona brakiem zaskoczenia. Może o to tutaj chodziło?


Moja ocena:1/10
Film obejrzałam w ramach wyzwania:



6 komentarzy:

  1. E, no wiesz... Mnie się film podobał. Widziałam go z okładem 10 lat temu. Od początku wiedziałam, że to mężczyzna, bo ten sam aktor grał w Gwiezdnych wrotach.
    Może percepcja tego filmu zależy od czasu, kiedy się go widziało, bo jak na owe czasy (niby nie wiele, a jednak stylistyka jest zupełnie różna od dzisiejszej) był dobry.
    Zresztą lubię Jordana, jego konwencję jak z baśni braci Grimm - w filmie "W towarzystwie wilków", czy "Tylko w twoich snach", no i "Koniec Romansu" był śliczny, a "Michael Collins" to raczej broni się i dziś.

    OdpowiedzUsuń
  2. A możesz dać linka do wyzwania, bo mi się tylko Jocker w nowym oknie otwiera.

    I jeszcze chciałam dopisać, że ostatnio zaczęłam męczyć Szatańskie wersety i pierwsze wrażenie mam takie, że dawno gorszego szajsu nie czytałam. Widzisz - a takie wielkie dzieło. Każdemu się coś może totalnie nie podobać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie opanowałam jeszcze wstawiania podlinkowanych banerów do postów :P Link jest u dołu strony w wyzwaniach oraz masz go tutaj:

      http://projekt-kino.blogspot.com/

      A co do filmu, to naprawdę strasznie mnie nużył i irytował. Gdyby nie to wyzwanie, wyłączyłabym go już po kilku minutach, max półgodzinie i niezależnie od owych, czy współczesnych czasów dla mnie jest po prostu słaby.

      Trafnie zauważyłaś, że każdemu może podobać się coś innego :) Dziękuję za komentarz i pozdrawiam!

      Usuń
    2. Zauważyłam, jak zjechałam na dół strony. Mam ochotę się przyłączyć, ale wszystkie filmy widziałam, do niektórych nie chce mi się wracać, a i tak nawet nie mam czasu obejrzeć "swoich" filmów:)

      Usuń
  3. Widziałam i polecam. Dobry film :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tego filmu, ale widzę, że ma skrajne opinie. Może kiedyś obejrzę, ale na pewno nie będę o to zabiegać :)

    OdpowiedzUsuń