środa, 12 grudnia 2012

Wyniki konkursu + kilka refleksji

Będzie krótko i niemalże "na kolanie", bo notkę piszę podczas okienka między zajęciami.
Zwycięzcą konkursu, a tym samym i nowym właścicielem "Mariki" zostaje:






magiasutaszu







Gratuluję i jednocześnie żałuję, iż tak mało osób wzięło tym razem udział w konkursie. Podejrzewam, że to po części "wina" samej książki, która chyba średnio Was zainteresowała oraz samego Chomika, który nie miał ostatnio zbyt wiele czasu dla swojego bloga. Dwa kierunki oraz pogada dają mu się bowiem we znaki i śmiało mogę ogłosić listopad "miesiącem bez książki", ponieważ nie powiększyłam swoich chomiczych zbiorów choćby o jeden mały egzemplarz, za to wydałam krocie na lekarzy i przeróżne medykamenty. Mam zatem nadzieję, że grudzień będzie dla mnie czasem książkowej rekompensaty :)
Tymczasem biegnę się edukować^^

P.S. Proszę zwycięzcę o przesłanie danych do wysyłki książki na adres marwa89@wp.pl

8 komentarzy:

  1. Oj to w takim razie zdrowia życzę, bo wiem co to znaczy chodzić po lekarzach, nikt tego nie lubi. Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie też konkurs nie cieszy się zbytnią popularnością. Myślę, że problem tkwi nie tyle w książce (choć być może też), ale w tym, że nie wystarczy wpisać swojego maila i hasła "zgłaszam się". Zdaję sobie sprawę, że gdybym przeprowadziła losowanie, odzew byłby pewnie większy, ale jednak po przeczytaniu tych różnych informacji o grach losowych itd. wolę nie ryzykować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobne odczucia do Twoich, bo o wiele łatwiej jest się po prostu zgłosić, niż wysilić i wymyślić ciekawą wypowiedź. Zaniechałam jednak takiego trybu przeprowadzania konkursów z tego samego powodu co Ty.

      Usuń
  3. Gratuluję zwycięzcy! Ja niestety w ogóle przegapiłam chyba ten konkurs - podobnie jak ty mam ostatnio dużo spraw "pozablogowych", prześlizguję się tylko po blogaskach i nie wyłapuję wszystkich nowości. Mam nadzieję, że wykurujesz się do reszty przed Świętami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje :)
    Mam nadzieję, że kolejne miesiące będą już "z książką" :)

    OdpowiedzUsuń