sobota, 5 stycznia 2013

Ratujmy Świat Książki!

 
Ta wiadomość spadła na mnie jak grom z jasnego nieba. Jak to?! Moje ulubione wydawnictwo ma przestać istnieć?! Nie można na to pozwolić! Podobnie zareagowało wiele innych osób i chwała im za to, bo to właśnie w ludziach tkwi nadzieja na uratowanie "Świata Książki".



 Moja przygoda z tym wydawcą zaczęła się bodajże w 2006r. kiedy to namówiłam mamę, by dołączyła do klubu Świata Książki, gdyż ja sama nie miałam wtedy jeszcze ukończonych 18 lat. Jaka to była radość! Z wielką pieczołowitością przeglądałam każdy katalog i rozważnie wybierałam kolejne lektury. Wszystkie pięknie wydane, a do tego w przystępnych cenach. 

Początkowo byłam zaskoczona przejęciem Świata Książki przez niemiecki koncern Weltbild. Troszkę zgrzytało mi pojawienie się wielu "nieksiążkowych" produktów w księgarniach, ale z czasem nawet przywykłam. Liczne wyprzedaże sprawiały, że moje półki sukcesywnie zapełniały się kolejnymi książkami. Zdecydowana większość z nich to pozycje wydane właśnie przez Świat Książki. Część, którą mam ze sobą w Poznaniu udało mi się uchwycić na zdjęciach (musiałam w tym celu przeorganizować swoje półki :P). Reszta została w moim domu rodzinnym lub podróżuje po świecie czyt. została pożyczona.

Ooo, a teraz widzę, że pominęłam jeszcze książki zamieszkujące mój parapet.



Jak widzicie Świat Książki otacza mnie ze wszystkich stron i jest mi z tym naprawdę dobrze. Chciałabym też w przyszłości móc powiększać swoje zasoby książkami z tym charakterystycznym znaczkiem.





Mam nadzieję, że Świat Książki znajdzie nowego nabywcę i nie zniknie z naszego rynku na zawsze. Byłaby to ogromna strata, dlatego trzeba walczyć o to, by tak się nie stało. 

Zachęcam Was wszystkich do polubienia strony Ratujmy Świat Książki na fb, jeśli ktoś jeszcze się ostał i tego do tej pory tego nie uczynił. Klikamy, klikamy ;)

6 komentarzy:

  1. Mnie także jest szkoda. Szczególnie żal tych wszystkich ludzi, którzy stracą pracę.
    Na facebooku nie klikam, ponieważ nie widzę związku z kliknięciem "lubię to" a ratowaniem wydawnictwa, karmieniem dzieci w Afryce i polepszeniem losu psiaków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też żal tych, którzy stracą pracę, dlatego właśnie doceniam i wspieram ich inicjatywę. A związek z kliknięciem "lubię to", a ratowaniem wydawnictwa widzę m.in taki, iż można pokazać przyszłemu nabywcy, że istnieje spore grono klientów, którym zależy na dalszym istnieniu "Świata Książki", a to przecież właśnie oni stanowią jedną z głównych sił napędowych tego biznesu. Swoje poparcie dla dalszej działalności wydawnictwa okazuję właśnie w ten sposób. A porównanie tej akcji do ratowania dzieci w Afryce wydaje mi się w tej chwili trochę nietrafione...

      Usuń
  2. Strasznie mi szkoda tego wydawnictwa... jest jednym z moich ulubionych. Pamiętam jeszcze te stare papierowe katalogi, kiedy razem ze starszą siostrą zamawiałyśmy książki i czekałyśmy na przesyłkę... Ja na FB kliknęłam, post oddzielny na ten temat również planuję. Mam nadzieję, że to jednak się nie stanie, że Świat Książki przestanie istnieć, wgl sobie tego nie wyobrażam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też byłam zaskoczona tą wiadomością, życzę im aby wyszli na prostą i dalej działali.

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie jakiś czas temu pojawiła się ponowna notka
    mam nadzieję, że wydawnictwo się utrzyma

    OdpowiedzUsuń