sobota, 30 marca 2013

"Ines, pani mej duszy" Isabel Allende

Tytuł: "Ines, pani mej duszy"
Autor: Isabel Allende
Liczba stron: 393
Wydawnictwo: Muza
Okładka: twarda
Wymiary: 13,5x20,5


"Najnowsza powieść historyczna autorki Domu duchów i Ewy Luny.
Niewiarygodna historia pierwszej i jedynej Hiszpanki, Ines Suarez (1507-1580), która wzięła udział w konkwiście, opowiadana przez samą bohaterkę.

Wartka narracja, dramatyczne zwroty akcji, barwne postaci, bogate tło obyczajowe.

Sędziwa Ines Suarez u kresu swoich dni spisuje kronikę własnego życia. W 1537 roku w poszukiwaniu męża, który zaciągnął się do hiszpańskiego wojska i wyruszył na podbój Peru, wyjechała do Ameryki. Nie znalazła go jednak i wkrótce związała się z Pedrem de Valdivią, późniejszym zdobywcą Chile. Sama również jako pierwsza i jedyna hiszpańska kobieta brała udział w podboju Chile, a jej okrutne czyny sprawiły, że stała się bohaterką "czarnej legendy". [Muza]


Allende po raz pierwszy i na pewno nie ostatni. Czuję się zaintrygowana tą autorką, gdyż historia Ines jest wprost epicka. Napisana z niesamowitym rozmachem i dbałością o szczegóły porywa nas swym rwącym nurtem i wiedzie wgłąb nieprzebytych ziem Chile, by następnie ochrzcić krwią tubylców i konkwistadorów. Zostajemy rzuceni w wir wieloletniej wojny toczonej między rdzennymi mieszkańcami Ameryki, a hiszpańskimi agresorami, którzy to w imię Kościoła pragnęli dla siebie coraz to większych łupów, bogactw i ziem. Aż dziw bierze, że sprawozdawcą z tych wydarzeń jest kobieta! Niezwykle charyzmatyczna i silna, Ines Suarez - szwaczka, która pewnego dnia postanowiła przemierzyć ocean w poszukiwaniu zaginionego męża, a umarła niemalże jako legenda konkwisty.

Autorka prowadzi nas przez życie Ines z niebywałą szczerością. Potwierdza to już chociażby sama forma tej książki, która jest swego rodzaju pamiętnikiem, spowiedzią bohaterki. Stojąc nad grobem, Ines nie sili się na wybielanie swej osoby. O swoich losach opowiada wprost, nie wstydząc się i ukazując nam pełen obraz jej postaci oraz wszystkich towarzyszących jej wydarzeń. Podobał mi się ten brak stronniczości i zachowanie pewnej równowagi, chociażby w sposobie ukazania obcych, zderzających się z sobą kultur.

Ponadto ta książka, aż kipi od emocji, poczynając od tych szlachetnych, a kończąc na najpodlejszych. Bohaterowie są wielowymiarowi, a od akcji naprawdę trudno się oderwać. Zatem czego chcieć więcej? :)


Jestem też bardzo ciekawa pozostały tytułów, które wyszły spod pióra tej autorki. Czytaliście/czytałyście może coś?


Książkę przeczytałam w ramach wyzwania:


2 komentarze:

  1. Uwielbiam Allende, Ines także bardzo mi się podobała. Polecam pozostałe książki autorki.Najlepszy wg. mnie jest Dom duchów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele dobrego na temat tej książki słyszałam, ale tak jakoś się złożyło, że w ręce wpadła mi najpierw Ines. Może to i lepiej :) Fajnie wiedzieć, że coś lepszego jeszcze przede mną :D

      Usuń