piątek, 5 kwietnia 2013

Pakiet wiedźmiński: "Krew elfów", "Czas pogardy", "Chrzest ognia" - Andrzej Sapkowski

Tytuł: "Krew elfów"
Autor: Andrzej Sapkowski
Liczba stron: 295
Wydawnictwo: superNOWA
Okładka: miękka
Wymiary: 12,0x19,5
Tom III


"Konstruując przewrotne i wzruszające opowieści, zebrane w dwóch tomach - "Ostatnie życzenie" i "Miecz przeznaczenia", Sapkowski gromadził plejadę niezwykłych bohaterów, rysował mapę zwaśnionych królestw, krzyżujących się namiętności i interesów. Prawdziwa walka o kształt i losy tego świata zaczyna się dopiero teraz - w pierwszym tomie sagi o wiedźminie." [superNOWA]




Tytuł: "Czas pogardy"
Autor: Andrzej Sapkowski
Liczba stron: 319
Wydawnictwo: superNOWA
Okładka: miękka
Wymiary: 12,0x19,5
Tom IV


"Nastał czas pogardy, czas miecza i topora, czas wilczej zamieci. Wśród wojennej zawieruchy znaleźli się Geralt, Yennefer i Ciri, ale każde z nich gdzie indziej. Ciri czuje się porzucona, zapomniana, musi sama borykać się z trudami wędrówki przez obcy kraj, w którym się znalazła. Czy wiedźmin, który szuka, odnajdzie swoje Przeznaczenie?" [superNOWA]




Tytuł: "Chrzest ognia"
Autor: Andrzej Sapkowski
Liczba stron: 333
Wydawnictwo: superNOWA
Okładka: miękka
Wymiary: 12,0x19,5
Tom V


"Geralt, wyleczony przez driady z ran odniesionych w czasie nieudanego puczu na wyspie Thanedd, wyrusza na poszukiwanie przeznaczonego mu Dziecka Niespodzianki. Oprócz nieodłącznego Jaskra, trubadura i domorosłego filozofa, do kompanii wiedźmina przystępuje pełna temperamentu łuczniczka Milva i nilfgaardzki rycerz, którego poszukują najlepsi szpiedzy cesarstwa." [superNOWA]


Długo zwlekałam z zakomunikowaniem Wam, iż coraz bliżej poznaję świat stworzony przez Sapkowskiego, a wszystko z być może banalnej, aczkolwiek jakże prawdziwej przyczyny, jaką jest brak słów i to bynajmniej nie w negatywnym rozumieniu tego zwrotu. Słynny Wiedźmin! Chyba już napisano na jego temat wszystko, w związku z czym nie ma sensu się zbytnio produkować na kolejną przeciętną pseudorecenzją tego dzieła i jest to jak najbardziej właściwe słowo w tym przypadku. Mam na myśli tutaj oczywiście dzieło :P Co prawda geniusz Tolkiena nie został zrzucony z postawionego mu przeze mnie piedestału, ale w kategorii polskiej literatury jak najbardziej Sapkowski zasługuje na swój własny. Zarówno świat wykreowany przez autora, jak i język, którym się on posługuje są dla mnie absolutnie fenomenalne i nie po podrobienia, dlatego też pozostaję pod ogromnym wrażeniem wiedźmińskiej sagi ("Wieża Jaskółki" właśnie się czyta :D)

Tym, co szczególnie przykuło moją uwagę w tej prozie to pełnokrwiści, niesztampowi  i wzbudzający emocje bohaterowi. Z miejsca polubiłam Jaskra, szczerze kibicuję Ciri oraz trzymam kciuki za Geralta i Yennefer. Ale to nie wszystko, gdyż oprócz sztandarowych postaci Sapkowski stworzył ogromny wachlarz bohaterów drugoplanowych, którym również daleko do bylejakości (chyba, że tacy mieli być :P). Ponadto ten jego humor. Muszę przyznać, iż nieczęsto zdarza mi się obnażyć moje chomicze ząbki podczas lektury, a co dopiero zaśmiać się w głos. Sapkowskiemu się jednak to parę razy udało i dzięki wielkie mu za to ;)

Cóż na zakończenie mogę jeszcze rzec? Polecam, polecam i jeszcze raz polecam :)


Książki podpinam pod wyzwania:






11 komentarzy:

  1. Sapkowski już dawno ma swoje honorowe miejsce na mojej półce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak na razie posiłkuję się pożyczonymi egzemplarzami, ale mam zamiar w przyszłości nabyć swoje własne :)

      Usuń
  2. A ja nie mogę się jakoś za niego zabrać. Zawsze znajdę jakąś wymówkę,żeby sobie darować ;) Chyba jak przeczytam wszystkie książki,które mam to wtedy może po niego sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że ta saga już za mną. Spędziałam z nią wiele miłych chwil

    OdpowiedzUsuń
  4. Sapkowskiego czytałam lata temu, w pierwszej klasie liceum. To dzięki niemu zafascynowałam się polską fantastyką. Cały cykl ma w mojej biblioteczce swoje honorowe miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do dziś żałuję, że tak późno go odkryłam...

      Usuń
  5. To ja polecam coś jeszcze lepszego z rodzimego podwórka - "Opowieści z meekhańskiego pogranicza" Roberta M. Wegnera. Sapkowski jest świetny i swego czasu zachwycałam się jego wizją, ale uważam, że Wegner jest lepszy pod wieloma względami. Naprawdę polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, aż tak? W takim razie jak tylko skończę czytać Wiedźmina, to rozejrzę się za tymi "Opowieściami..." :) Dzięki za rekomendację ;)

      Usuń
  6. Uwielbiam wiedźmińskie książki Sapkowskiego :) Po cichu liczę na jakąś kontynuację.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za podesłanie linka do recenzji :)
    dodałam ją do wyzwania
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. To teraz zabierz się za Białołęcką i Kisiel bo to podobny rodzaju humoru :)

    OdpowiedzUsuń