poniedziałek, 15 lipca 2013

Nowa powieść Rowling!

Co powiecie na to, że jedna z najbardziej rozpoznawalnych autorek ostatnich lat postanowiła tworzyć pod pseudonimem? Tak, tak, ja też byłam w szoku. Jadę sobie wczoraj autem, radio brzęczy w tle, jak zwykle o pełnej godzinie spiker zapowiada wiadomości i nagle bach! trafia mnie taka oto informacja:

Debiutancka powieść Roberta Galbraitha pt. "The Cuckoo's Calling" ("Wołanie kukułki") wydana 30 kwietnia b.r. przez Mulholland Books, to tak naprawdę kolejna powieść autorki "Harry'ego Pottera"!


Byłam bardzo zaintrygowana tą nowiną i po powrocie do domu czym prędzej postanowiłam poszukać więcej informacji na ten temat. Oto jak przedstawia się jej fabuła:

"Detektyw Cormoran Strike bada sprawę zabójstwa supermodelki. Po tym jak stracił nogę na minie w Afganistanie, ledwo wiąże koniec z końcem jako prywatny detektyw. Stracił jedynego klienta, a wierzyciele dobijają się do drzwi. Na dodatek rozstał się ze swoją dziewczyną i teraz mieszka w swoim biurze.

I wtedy w drzwiach do jego biura staje John Bristow z niesamowitą historią: jego siostra, legendarna supermodelka, Lula Landry, znana wśród swoich przyjaciół jako Kukułka, kilka miesięcy wcześniej poniosła sławetną śmierć na skutek upadku z balkonu w Mayfair. Policja uważa, że to samobójstwo, ale John w to nie wierzy. Przypadek sprawia, że Strike zanurza się we wspaniałym świecie multimilionera, gwiazd rocka i zdesperowanych projektantów, wprowadzając go tym samym do każdego rodzaju przyjemności, nakłaniania, uwodzenia i ułudy, jakie są znane człowiekowi.
Możesz sądzić, że znasz detektywów, ale nigdy nie spotkałeś takiego jak Strike. Możesz sądzić, że znasz bogatych i sławnych, ale nigdy nie widziałeś ich wplątanych w takie dochodzenie."
Książka sprzedała się do tej pory nakładem 1500 egzemplarzy, ale po ujawnieniu się Rowling jako autorki, zainteresowanie tym tytułem na pewno wzrośnie. Zwłaszcza, że jest on pierwszą częścią zaplanowanego przez autorkę cyklu. Na razie nie wiadomo kiedy pojawi się polskie wydanie, ale jedno jest pewne, gdy tylko się ukaże, na pewno wpadnie w chomicze łapki^^ 
Sama Rowling przyznała, że "...bycie Robertem Galbraithem było bardzo uwalniającym doświadczeniem. Wspaniale było wydać tę książkę bez żadnego szumu wokół niej czy oczekiwania, to była dla mnie czysta przyjemność, żeby opublikować ją pod innym nazwiskiem”. Dodała również, że żałuje, iż jej tajemnica tak szybko wyszła na jaw.
W sumie nic dziwnego, że po sukcesie "Harry'ego Pottera" autorka zapragnęła pewnej odskoczni, która jednocześnie mogłaby być sprawdzianem - książka napisana pod pseudonimem sprzeda się, jeżeli jest naprawdę dobra, a nie tylko albo w głównej mierze za sprawą znanego nazwiska. Trochę szkoda, że tak szybko wszystko wyszło na jaw, bo nie ukrywam, że ciekawym doświadczeniem byłoby przeczytać po prostu powieść Roberta Galbraitha, a dopiero później dowiedzieć się prawdy o jej autorze :)
A Wy co sądzicie o tej całej sytuacji? Zamierzacie sięgnąć po tę książkę? Czekam na Wasze komentarze :)
Zdjęcie okładki, opis książki oraz pozostałe informacje pochodzą ze strony: http://www.blog.pl/blog-harry-potter-kolekcja_blog_onet_pl/2013/07/14/j-k-rowling-zdemaskowana/

22 komentarze:

  1. Ja zapewne przeczytam. Jestem ogromnie ciekawa tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem ciekawa, jaką miałabym minę, gdybym taką książkę "debiutancką" przeczytała, pochwaliła "debiutanta", a później dowiedziałabym się, że zostałam wpuszczona w maliny :D
    Też na pewno przeczytam - teraz będzie głośno...z drugiej strony też dobry chwyt marketingowy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bym chciała zobaczyć swoją minę po takiej lekturze^^ A z tym chwytem marketingowym, to rzeczywiście możesz mieć trochę racji. Pozdrawiam!

      Usuń
  3. O! W ogóle o tym nie wiedziałam. Faktycznie szkoda, że wiadomo już kto jest autorką tej książki. Fabuła jednak wydaje się dość ciekawa, taka w moim klimacie i chciałabym ją przeczytać, niekoniecznie przez nazwisko autorki. ;)

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fabuła rzeczywiście zapowiada się interesująco :)

      Usuń
  4. Ciekawe, kiedy wydadzą w Polsce. Jestem ciekawa, jak poradziła sobie z kryminałem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się nie mogę doczekać polskiego wydania :)

      Usuń
  5. Jestem jedną z nielicznych osób, które nie należą do grona zagorzałych fanów Pottera. "Trafny wybór" spodobał mi się, dlatego z chęcią sięgnę również po powieść, którą Rowling wydała pod pseudonimem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że autorka nie poprzestała na Potterze, dzięki temu pewnie trafi do szerszego grona czytelników ;)

      Usuń
  6. Bardzo mi sie podoba to, ze autorka postanowila pisac swoje powiesci pod pseudonimem. Brawa dla niej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jest to ciekawe posunięcie :)

      Usuń
  7. Jeszcze nie przeczytałam "Trafnego wyboru", ale już czekam na kryminał pani Rowling :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzisiaj o tym słyszałam, że od wczoraj sprzedaż wzrosła kilkakrotnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście to było do przewidzenia :)

      Usuń
  9. Na pewno przeczytam! Trochę mi się smutno tylko zrobiło, kiedy na jednym z portali książkowych pod tą informacją znalazłam tylko hejtujące komentarze w stylu "pewnie słabo się sprzedawało i dlatego "przypadkiem" prawda wyszła na jaw". Jakby Rowling faktycznie potrzebowała sobie dorabiać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hejterzy wszędzie się znajdą i nic się niestety z tym nie zrobi, chociaż z drugiej strony uważam, że autorka gdyby chciała, to mogłaby utrzymać swój sekret w tajemnicy znacznie dłużej. No ale rzeczywiście absurdalne jest twierdzenie, że ujawniła się, bo książka słabo się sprzedawała :P Osobiście cieszę się, że nadal tworzy i bez względu na wszystko przeczytam wszystkie jej książki :D

      Usuń
  10. nie słyszałam wcześniej o tej książce. Ciekawa jestem kiedy będzie wydana po polsku bo bardzo mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wydadzą ją jak najszybciej :)

      Usuń
  11. Ja przeczytałam o tym na portalu booklips. Ciekawe, czy pani Rowling chciała sprawdzić, ile książek sprzeda się pod pseudonimem bez medialnego szumu? Wynik chyba nie był zadowalający.
    A przeczytać, przeczytam, pewnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy niezadawalający, ale faktycznie mogła dłużej się nie ujawniać i przekonać jak sytuacja się rozwinie :)

      Usuń