środa, 8 stycznia 2014

7 najlepszych książek minionego roku

Rzecz jasna tych przeczytanych przeze mnie;) Podsumowania roku nie było, więc stwierdziłam, że przynajmniej podzielę się z Wami paroma tytułami, które w jakiś sposób zapadły mi w pamięć. Dlaczego akurat 7, a nie 10 albo 5? Ano dlatego, że tyle książek przyszło mi na myśl w pierwszej kolejności bez zaglądania do archiwum bloga, a poza tym 7 to podobno szczęśliwa liczba, a szczęściem w Nowym Roku bym nie pogardziła ;)

Kolejność losowa:

 
Najlepszy thriller jaki do tej pory czytałam!


 
Niesamowita historia dwóch sióstr + moje zamiłowanie do sag i chyba nikogo nie powinno dziwić, że ta książka się tu znalazła ;)


Niezwykle poruszająca i prawdziwa, naprawdę warto się jej bliżej przyjrzeć.



Historia nie musi być nudna i Philippa Gregory wie coś na ten temat ;)


Nie sposób się od niej oderwać, naprawdę fascynująca książka!


Moim zdaniem najlepsza książka serii o Wiedźminie.


Nie sądziłam, że oprócz Harry'ego Pottera znajdzie się jeszcze jakaś książka dedykowana młodzieży, która równie mocno mnie zaabsorbuje ;)

I to by było chyba na tyle, jeśli chodzi o miniony rok ;)


6 komentarzy:

  1. Kurcze, a Wiedźmina i pani Gregory to już chyba tylko ja nie czytałam na naszym podwórku. Ostatni dziewiczy bloger ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam. trzeba nadrobić, choćby z ciekawości :)

      Usuń
  2. Sapkowski zawsze dobry. Przeczytałam całość :) A na Philippę Gregory ciągle mi brakuje czasu, ale i to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tej prezentacji czytałam Lisę See "Dziewczęta z Szanghaju" i "Chrzest ognia" Sapkowskiego i również bardzo dobrze je wspominam. Dobrze napisane książki. Inne tytuły przez Ciebie podane mnie intrygują. Może sięgnę po niektóre przy okazji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam tylko Wiedźmina (ale za to dwa razy :P). Od dawna mam ochotę na "Zanim zasnę", którą zresztą mam na półce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zmiana wyglądu bloga, podoba mi się :) Co do książek nie czytałam żadnej, ale na "Dziewczęta z Szanghaju" mam ochotę i chyba w końcu skusze się na coś P.Gregory.

    OdpowiedzUsuń