czwartek, 6 lutego 2014

"Dogonić rozwiane marzenia" Elizabeth Flock

Tytuł: "Dogonić rozwiane marzenia"
Autor: Elizabeth Flock
Liczba stron: 288
Wydawnictwo:
W.A.B.
Okładka: miękka
Wymiary: 12,3x19,5


 Samantha utknęła w martwym punkcie. Po prostu pewnego dnia uświadomiła sobie, że to co miało być spełnieniem marzeń stało się dla niej udręką. Ale dlaczego? Gdzie tkwił błąd? I czy można było temu wszystkiemu zapobiec?

Przyjrzyjmy się na początek jej małżeństwu. Tam już nie ma miejsca na rozmowę. Są tylko wieczne kłótnie i frustracje. Bob zaczął się oddalać, zarówno od niej, jak i od dzieci, a także od wszelkich rodzinnych problemów. Nie mamy okazji poznać historii z jego perspektywy, ale i bez tego możemy stwierdzić, że on również nie jest w tym małżeństwie szczęśliwy. Ucieka w pracę, która notabene nie przynosi mu nic więcej ponad zszargane nerwy. W domu natomiast przyjmuje postawę osoby całkowicie wycofanej z życia rodziny. Czy tak było zawsze? Nie, ale mam wrażenie, że nigdy tak naprawdę nie było dobrze. Idzie to wyczuć w sposobie w jaki Samantha opowiada nam historię ich miłości.

A dzieci? Oczywiście starała się z Bobem o dziecko. Miało być ono dopełnieniem ich związku. Po licznych niepowodzeniach zdecydowali się jednak na adopcję dziecka z uzależnieniem płodowym. Później Samantha urodziła jeszcze dwójkę. Razem tworzyli z pozoru zwykłą, szczęśliwą rodzinę. Jednak rzeczywistość była inna. Cammy dowiedziała się o swojej adopcji w sposób całkowicie nieprzemyślany. W dodatku jako nastolatka weszła właśnie w okres młodzieńczego buntu. Narkotyki, przygodnym seks, szemrane towarzystwo, a także próba odnalezienia biologicznej matki. Oto wokół czego kręci się jej życie, a tym samym i życie czytelnika, bo autorka oddała głos na równi matce i córce. Dzięki tym dwóm perspektywom mamy okazję poznać ich myśli i uczucia. Widzimy jak obie nie potrafią się odnaleźć w zastanej rzeczywistości oraz ile problemów nastręcza im nawiązanie wzajemnego kontaktu.

Zaskoczyła mnie psychologia postaci - niesłychanie wiarygodna i misterna. Dostałam tak realne bohaterki, że ze spokojem mogłabym je spotkać na ulicy albo mieszkające gdzieś po sąsiedzku. Zresztą wszystko w tej książce było tak prawdziwe, szczere i niesamowicie wnikliwie przedstawione, że z wielkim podziwem chylę czoła przed autorką za bycie tak dobrym psychologiem. Myślę, że w tej książce oraz jej bohaterach wiele osób może odnaleźć jakąś cząstkę siebie, bo "Dogonić rozwiane marzenia" to w dużej mierze opowieść o samotności, trudnych wyborach, a także w pewien sposób o poszukiwaniu szczęścia i sensu w życiu. Jestem nią głęboko poruszona i wstrząśnięta. Gwarantuje, że nie będzie w stanie przejść obok niej obojętnie.

10 komentarzy:

  1. Wiarygodni bohaterowie, mnie to przekonuje

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta autorka w ogóle pisze dobre książki - autentyczne, wiarygodne, mocne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego cieszę się, że mam na półce jeszcze jedną książkę jej autorstwa - "Emma i ja" ;)

      Usuń
  3. już zapomniałam o tej ksiazce, a kiedys pojawialo sie wiele jej recenzji. ja mam za sobą inną pozycję tej autorki, która też była równie przepełniona emocjami i szczerością. takze byc moze, byc moze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, kiedyś ta książka przewijała się często na różnych blogach. Ja jak zawsze jestem do tyłu i nie czytam tego, co wszyscy, ale niektóre tytuły sobie odnotowuje i później nadrabiam ;)

      Usuń
  4. Zgadzam się z przedmówczyniami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie poruszające książki, zapadają w pamięć. Tę pozycję mam w planach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, "Dogonić rozwiane marzenia" na pewno szybko z mej głowy nie zniknie ;)

      Usuń