wtorek, 16 lutego 2016

"Mroczny zakątek" Gilian Flynn

Tytuł: "Mroczny zakątek"
Autor: Gilian Flynn
Liczba stron: 512
Wydawnictwo: Znak literanova
Okładka: miękka
Wymiary: 13,5x21,0


Mroczny Zakątek to takie miejsce, gdzie chowają się wspomnienia, które nie lubią oglądać światła dziennego. To myśli, do których lepiej nie wracać, bo bolą i są destrukcyjne. Wystarczy już sama wiedza o ich nieustannej obecności. Chcąc, czy nie żyje się w ich cieniu - zapytajcie Libby Day.

Dziewczyna jednaj nocy straciła matkę i dwie siostry, a o zbrodnię oskarżono jej starszego brata. Po przeszło 20 latach spotykamy kobietę odpychającą, która uczyniła ze swego życia leniwą wegetację sfinansowaną przez rodzinną traumę. Jako, że nie czytam zbyt wielu książek z gatunku thriller/kryminał (impuls do zmiany?) dawno nie spotkałam tak antypatycznej bohaterki. Współczucie to ostatnie z uczuć jakie budzi w czytelniku. Wykolejona i zniszczona, tak można ją scharakteryzować. Dlaczego więc będziemy się nią zajmować? Po pierwsze z przyczyn finansowych, ponieważ pewnego dnia Libby budzi się z ręką w nocniku, który przybiera postać pustego konta bankowego. I co teraz? Jak żyć? - że tak rzucę frazesem.

I tutaj zaczyna się nasza podróż do "Mrocznego Zakątka" głównej bohaterki. Pchana chęcią zysku Libby Day zaczyna współpracę ze stowarzyszeniem, które za cel postawiło sobie dowieść niewinności jej brata Bena. I jak to mówią "im dalej w las, tym ciemniej", bo chociaż z początku na świeczniku stoi wyłącznie mamona, to jednak z czasem okaże się, że źródłem poszukiwań jest prawda o straszliwej nocy sprzed lat.

Trzeba przyznać autorce, że jest nieźle pokręcona. Książka jest dość mroczna, co się jednak chwali, to oprócz nietypowo skreślonych bohaterów, ciekawa konstrukcja (teraźniejszość przeplata się z licznymi retrospekcjami) oraz pewien literacki flow, który chwyta czytelnika za gałki oczne nie pozwalając oderwać ich od tekstu :)

Ciekawostka: w oparciu o powieść powstał film.

Książkę polecam i na pewno sięgnę jeszcze po "Zaginioną dziewczynę" tej samej autorki.


8 komentarzy:

  1. Mi się bardzo ta książka spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O rany, z chęcią przeczytam! To jest lektura, o jakiej ostatnio marzyłam! ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, czasem trzeba sobie urozmaicać lektury ;)

      Usuń
  3. Czytałam - dobra jest i mam już zaginioną dziewczynę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się czaję na "Zaginioną dziewczynę" :D

      Usuń