wtorek, 2 sierpnia 2016

"Okrążyć słońce" Paula McLain

Tytuł: "Okrążyć słońce"
Autor: Paula McLain
Liczba stron: 342

Wydawnictwo: Między Słowami
Okładka: miękka
Wymiary: 14,4x20,5



"Nauczyłam się obserwować i pokładać zaufanie w rękach innych niż moje. Nauczyłam się wędrować. Nauczyłam się tego, co powinno wiedzieć każde marzące dziecko - że żaden horyzont nie jest tak odległy, żeby nie można było przejść ponad nim lub dalej. Tego nauczyłam się od razu. Reszta okazała się trudniejsza" 

Beryl Markham "West with the Night"



Beryl Markham
Beryl miała 3 lata, gdy przeprowadziła się wraz z rodziną do Kenii. Porzucona wkrótce przez matkę wychowała się na farmie ojca wśród jego ukochanych koni oraz miejscowej ludności. Wyrosła na silną i niezależną kobietę, która została pierwszym żeńskim trenerem koni w kraju. Życie nie zawsze było dla niej łaskawe i niejednokrotnie była zmuszona do podejmowania trudnych decyzji. Zakochana w Hattonie Finchu Denysie nie miała nigdy zaznać szczęścia w miłości. Zadziwiające jest też to, że chociaż mogła traktować Karen Blixen jedynie jako swoją rywalkę (wszak obie kochały tego samego mężczyznę), to jednak można powiedzieć, że łączyła je pewna nić przyjaźni.


Dom Karen Blixen
Po przeczytaniu powieści Pauli McLain postanowiłam odświeżyć sobie filmowe "Pożegnanie z Afryką", bo książka wciąż przede mną. I chyba nie powinien dziwić mnie fakt, że nie znalazło się w nim zbyt wiele miejsca dla Beryl Markhan - wszak to wersja Karen, która chciała Denysa zatrzymać tylko dla siebie. Niesamowite jednak w tych splatających się ze sobą historiach jest ich realność. Jakoś zawsze większe emocje wywołują we mnie historie "z krwi i kości", niż te wyssane z palca. I powiem wam, że jestem teraz rozdarta, bo portrety obu kobiet są tak niezwykłe, że nie sposób wybrać tę, której czytelnik chciałby bardziej kibicować. Czasem aż trudno uwierzyć, że ludzkie losy mogą być tak nieoczywiste i pogmatwane.



"Okrążyć słońce" to książka, którą czyta się z szybko bijącym sercem, bo porywa nas opowiedziana w niej historia. A coś, co najbardziej mnie poruszyło, to odwaga głównej bohaterki, by żyć w zgodzie ze sobą. Beryl nie przejmowała się opiniami innych ludzi, konsekwentnie dążyła do wyznaczonych sobie celów oraz spełniała swoje marzenia. Miała niezwykłą wolę życia i hart ducha, który fascynował wiele napotkanych przez nią osób. Była trochę jak kot, który chodzi własnymi ścieżkami i huragan, którego nie można okiełznać. Ta kobieta się nie poddawała i za to można ją naprawdę podziwiać.

Książkę oczywiście polecam - nadaje się idealnie na letnie popołudnia ;)



Egzemplarz recenzencki udostępniło mi Wydawnictwo:



P.S. Po lekturze zaczęłam trochę drążyć temat i niesamowicie zainteresowała mnie napisana przez Markham książka pt. "West with the Night". Niestety nigdzie nie mogę znaleźć informacji na temat jej polskiego wydania. Jeśli ktoś orientuje się w temacie będę wdzięczna za jakiekolwiek info ;)

3 komentarze:

  1. Właśnie skończyłam pisać recenzję, doskonała książka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na Twoją recenzję ;)

      Usuń
  2. Czeka na swoją kolej...

    A u mnie konkurs - można wygrać książkę :) Zapraszam

    OdpowiedzUsuń