wtorek, 30 października 2018

"Magicy" Neil Patrick Harris

Tytuł:  "Magicy"
Autor: Neil Patrick Harris
Liczba stron: 256

Wydawnictwo: Znak emotikon
Okładka: twarda


Hmm... Od czego by tu zacząć: od magii, czy od autora? Oczywiście, że od autora! Ale obiecuję, że zaraz będzie o książce. Neil Patrick Harris wyziera na nas z okładki jako gwiazda serialu "Seria niefortunnych zdarzeń". Ale czym jest "Seria niefortunnych zdarzeń", przy "How I met your mother"? Tak, jestem jego fanką. Tak, zarówno serialu, jak i granej przez Neila postaci. Teraz to już chyba nikt się nie dziwi, że "Magicy" znaleźli się w moim kręgu zainteresowań.

Głównym bohaterem książki jest Carter Locke - chłopiec wychowany przez dalekiego krewnego, po tym jak stracił rodziców w dość niejasnych okolicznościach. Sylvester "Cwaniak" Beaton zwany wujkiem nie był jednak osobą, której powierzylibyście dziecko. Ten krętacz i oszust żyjący na ulicy nauczył chłopca wszystkich mu znanych magicznych sztuczek, niestety wykorzystywanych przez niego tylko i wyłącznie do niecnych celów. Chłopiec pokochał magię, ale nie mógł się pogodzić z tym, że jego wujek okrada dzięki niej ludzi - sprytnie odwracając ich uwagę. Dlatego książka zaczyna się od sceny pościgu. Tak, to Carter powiedział dość i ucieka przed ścigającym go wujkiem Cwaniakiem.

"Magicy" to nie tylko historia o chłopcu, który kochał magiczne sztuczki. To również momentami podręcznik, z którego można się tych sztuczek nauczyć, a także książka, w której znajdziemy różne zaszyfrowane wiadomości, czyli istna gratka dla młodych czytelników. Muszę przyznać, że Neil stanął na wysokości zadania i stworzył historię, którą naprawdę dobrze się czyta. Dodatkowo już teraz jestem zupełnie pewna, że "magiczne" wątki, które pojawiały się w HIMYM były pomysłem aktora. Rozbawiło mnie również to w jaki sposób Neil puszcza nam oczko przedstawiając dwóch tatów Leili - dziewczynki, z którą zaprzyjaźnił się Carter.

Wspominałam Wam już, że bardzo lubię czytać książki dla dzieci? Są one dla mnie odskocznią od świata dorosłych i przynoszą spokój oraz poczucie bezpieczeństwa. Uwielbiam ich kolorowe okładki i ilustracje. Ale najbardziej lubię to, że przenoszą mnie do całkiem odmiennej rzeczywistości. Zdarza się jednak, że taka książka jest kiepska, bohaterowie irytujący, a tła praktycznie nie ma w ogóle. "Magicy" nie są może wybitnym dziełem, które jakoś szczególnie zapadnie mi w pamięć, ale byli naprawdę przyjemną lekturą. 


Książkę przeczytałam dzięki wydawnictwu:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz