sobota, 12 października 2019

"Trzy bieguny. Dotknąć niemożliwego" Marek Kamiński, Leszek Cichy, Julia Hamera

Tytuł:  "Trzy bieguny. Dotknąć niemożliwego"
Autor: Marek Kamiński, Leszek Cichy, Julia Hamera
Liczba stron: 380

Wydawnictwo: Znak
Chomikometr: 6,5/10
  
 
Ręka w górę kto z Was również nie wiedział, że trzecim biegunem Ziemi nazywany jest Mount Everest?
 
Powiem Wam szczerze, że tak jak uwielbiam podróżować tak nigdy nie wybrałabym się na wyprawę w tak wysokie góry lub na biegun, ponieważ mój organizm nie toleruje niskich temperatur i najlepiej czuje się w błogim ciepełku :) I nawet zastanawiałam się, która pora roku jest najlepsza na czytanie książek o tak mroźnej tematyce: czy w ramach kontrastu i dla ochłody upalne lato, czy może właśnie zimowa i śnieżna aura za oknem, jak myślicie?
Marek Kamiński i Leszek Cichy to Polacy, z których możemy być naprawdę dumni. Zdobywca dwóch biegunów w ciągu jednego roku i pierwszy człowiek, który stanął na najwyższym szczycie świata zimą to zdecydowanie osoby, które zostaną zapamiętane przez historię. Szczerze ich podziwiam i jednocześnie kompletnie nie rozumiem. Mój mózg nie może pojąć co skłania ludzi do podejmowania, aż tak ogromnego ryzyka i narażania swojego życia. Nie ma dla mnie nic pociągającego w walce o przetrwanie z własnej woli, ale jedno jest pewne - Panowie, jesteście niesamowici! I dzięki temu, że nie boicie się przekraczania wszelkich granic jesteście wielcy i tyle osiągnęliście.

Książkę czyta się lekko, ponieważ jest przyjemnie i przystępnie napisana, ale strasznie deprymujące jest ciągłe przeskakiwanie pomiędzy wydarzeniami z życia jednego z bohaterów do drugiego. Można się w tym trochę pogubić, ponieważ kiedy już angażujemy się w jedną historię ona nagle się urywa i zaczyna kolejna - zupełnie inna. Łapałam się na tym, że wielokrotnie w trakcie czytania na chwilkę musiałam się odrywać od lektury i sprawdzać czyje losy w danym momencie zgłębiam. Na szczęście w lewym górnym rogu każdej ze stron zostało umieszczone imię bohatera. Wydaje mi się, że lepiej byłoby ją podzielić np. na trzy rozdziały: Leszek, Marek i trzeci od momentu poznania się obu Panów, ale to tylko moje subiektywne spostrzeżenie.

Wydanie jest bardzo estetyczne i okraszone fotografiami z licznych podróży, co niewątpliwie podnosi walory lektury, po której czuję się naprawdę zainspirowana do odkrywania i realizowania moich własnych pasji :)

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Znak:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz