niedziela, 6 września 2020

"Sapiens. Od zwierząt do bogów" Yuval Noah Harari


Tytuł: "Sapiens. Od zwierząt do bogów" 
Autor: Yuval Noah Harari
Audiobook: 544
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Chomikometr: 8/10


Książkę poleciła mi Karolina, za co serdecznie jej dziękuję :)

"Sapiens" towarzyszyli mi przez cały okres lockdownu. Jest to idealna pozycja do czytania w domowym zaciszu ze względu na jej skąd inąd piękne, ale dość niepraktyczne w podróży, wydanie w sztywnej oprawie. Jakość papieru, czcionka, okładka - wszystko bardzo estetyczne i przyjemne dla zmysłów. Konsumowałam ją z jednak powoli, tak jak wokół zwolnił wtedy czas. Skończyłam raptem tydzień lub dwa tygodnie temu - teraz już się gubię, bo biegnie on tak szybko.

Co do treści: jest historia ludzkości od jej początków, poprzez rewolucje np. poznawczą, przemysłową, narodziny kapitalizmu, aż do wybiegania myślami w wizję dość wydawałoby się niewiarygodnej, a jednak nadchodzącą nieuchronnie przyszłości.

Autor analizuje i rozkłada na czynniki pierwsze takie zjawiska i definicje jak wartość pieniądza, porządek wyobrażony, ewolucje kultur, imperializm, czy religia. Robi to na szczęście w sposób bardziej zbliżony do dziennikarza, niż naukowca, przez co książkę czyta się naprawdę łatwo i przyjemnie. Cała publikacja najeżona jest historią podaną w formie ciekawostek, które wyjaśniają nam i pokazują drogę rozwoju naszego gatunku

Zaglądamy do jaskiń pierwszych homo sapiens, którzy rywalizowali o terytoria łowieckie z neandertalczykami. Dowiadujemy się jak wielkie ograniczenia wbrew pozorom przyniosła nam rewolucja agrarna. Obserwujemy rozwój kultur i struktur społecznych. Zaglądamy przez ramię Kolumbowi i konkwistadorom podbijającym nieznane lądy. Rozważamy jak bardzo pejoratywnym zjawiskiem jest imperializm i jak daleko poza nasze pierwotne rozumienie może wykraczać definicja religii. Wreszcie wytknięty palcem zostaje nam konsumpcjonizm, w którego szponach dzisiaj tkwimy oraz technologia, która lada moment, może wymknąć nam się spod kontroli.

Książka porusza taką mnogość tematów, że trudno jest mi Wam chociaż w minimalnym stopniu je zarysować. Można by rzec: tego się nie da opowiedzieć, to trzeba przeczytać. I z tą myślą Was tutaj zostawię ;)


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza