piątek, 29 marca 2019

"Światło, którgo nie widać" Anthony Doerr

Tytuł:  "Światło, którego nie widać"
Autor: Anthony Doerr
Liczba stron: 640

Wydawnictwo: Czarna Owca
Okładka: miękka

"Marie-Laure mieszka wraz z ojcem w Paryżu, jako sześciolatka traci wzrok i odtąd uczy się poznawać świat przez dotyk i słuch.
Pięćset kilometrów na północny wschód od Paryża w Zagłębiu Ruhry mieszka Werner Pfennig, który jako mały chłopiec stracił rodziców. Podczas jednej z zabaw Werner znajduje zepsute radio, naprawia je i wkrótce staje się ekspertem w budowaniu i naprawianiu radioodbiorników. Odtąd Werner poznaje świat, słuchając radia.
Kiedy hitlerowcy wkraczają do Paryża, dwunastoletnia Marie-Laure i jej ojciec uciekają do miasteczka Saint-Malo w Bretanii.
Werner Pfennig trafia tam kilka lat później. Służy w elitarnym oddziale żołnierzy, który zajmuje się namierzaniem wrogich transmisji radiowych. Podczas nalotu aliantów na Saint-Malo losy tej dwójki splatają się… "[lubimyczytac.pl]

Tyle pochwał i nagród, a ja niestety się z tą książką męczyłam. Czytałam ją straaaasznie długo i za każdym razem brałam ją do ręki bardziej z poczucia obowiązku, niż czystej przyjemności. Chociaż nie przeczę, że byłam ciekawa spotkania głównych bohaterów i [uwaga spojler!] byłam zawiedziona, że nastąpiło tak późno i było tak krótkie. Opis wzbudza duże nadzieje co do losów tej dwójki, a tu takie zaskoczenie, bo tak naprawdę, to dwie zupełnie niezależne historie.

Zresztą cała książka to taki zbiór opowieści. Podzielona na krótkie rozdziały (jeden z powodów, które dawały i wymówkę, by tak często ją odkładać) nieustannie zmieniająca ramy czasowe.... Zanim zdążymy wejść w jakąś historię już mamy zajawkę następnej, po chwili przeskakujemy kilka lat wprzód, zaraz wstecz. Oczopląs mózgowy - taki neologizm ćmi mi się w głowie, gdy sobie przypomnę jak wyglądała moja lektura "Światła..."

I niby to wszystko ciekawe, ale jednak trudne. Wszak wojna to trudny temat, ale ta historia nie porywa, jest wręcz fizycznie trudna w odbiorze, chłodna, zdystansowana, metodyczna. Ma to swój urok, ale raczej nie zapada w pamięci, a już na pewno nie jest formą przekazu, która do mnie trafia. Taki smutek z niej bije i poczucie bezsilności.

Tak smęcę i smęcę przez trzy akapity, ale przecież nie mogę powiedzieć, że jest to książka zła i niewarta przeczytania. Ile gałek, które się na nią rzucą tyle opinii - prawda stara jak świat, ale obiektywnie nie jest to proza płytka i banalna. Ma w sobie pewien wyrafinowany szyk i na pewno znajdzie swoich zwolenników. I z tą myślą Was chyba zostawię.


poniedziałek, 4 marca 2019

Poznańskie Targi Książki

Cześć Wam po chwilowej przerwie!

Nie, nie zniknęłam całkowicie - po prostu pochłania mnie praca zawodowa oraz bujne życie towarzyskie. Mimo to staram się znaleźć w nim chwilę na książkę, ale tegoroczna jesień i zima zdecydowanie należały do mojej nowej miłości - Netflixa <3. Nadrobiłam dużo serialowych zaległości, troszkę kosztem tych książkowych. I nawet jeśli coś czytałam, to nie informowałam Was po prostu o tym.

Dzisiaj za to chcę wspomnieć o Poznańskich Targach Książki, które odbyły się w ten weekend oraz o akcji portalu Lubimyczytac.pl "Z półki na półkę" Wielka Wymiana Książek. Genialna inicjatywa!
W której niestety nie wzięłam udziału, ponieważ kolejka mnie pokonała... Prośba do organizatorów - ulepszcie ją następnym razem, a przede wszystkim wydłużcie.

Akcja została zaplanowana jedynie na 2 godziny i tylko jednego dnia - niewiele czasu, a tak wielu chętnych. Aż serce rośnie jak człowiek myśli, że tyle osób czyta, ale z drugiej strony komu uśmiecha się godzina (jak nie więcej) stania w kolejce?

Moje serce urosło, ale po chwili momentalnie się skurczyło, tak że mogłam je swobodnie zamknąć w dłoni i postanowiłam przemierzyć stoiska z książkami szukając oczywistego pocieszenia. Wyśmienicie mi się to udało i do domu wróciłam z dwiema przecudnymi książkami Waltera Moersa.
Aż żałuję, że nie skusiłam się na trzecią!

"Rumo i cuda w ciemnościach" (już czytam!) oraz "Kot Alchemika" to moi dwaj nowi przyjaciele :)

Czy jest tu ktoś kto miał więcej cierpliwości, niż ja i załapał się na wymianę?